GacMakeUp zawsze szczere recenzje

Magdalena Gac MakeUp Art instagram

Aloha! Ułaaaa, jak dawno mnie tu nie było! Kochani drodzy, dzisiaj przed Wami recenzja Catrice True Skin Hydrating Foundation, czyli produktu, który testuję od kilku miesięcy - solo, a także w połączeniu z innymi podkładami czy mieszankami kosmetyków. Z tego co widzę, to nadal chętnie czytacie mojego bloga, co jest dla mnie bardzo miłe! Dziękuje Wam bardzo! Chciałabym bardzo wrócić do regularnego pisania (lubię to!), zatem zaczynajmy, być może wróci mi ochota na więcej! :) 

Ps. Coś dużo tych krzykaczy "!", ale jak inaczej wyrazić ekscytację! :)

Catrice True Skin Hydrating Foundation_gacmakeup


Podkład 
Catrice True Skin Hydrating Foundation wołał mnie z każdego rogu jak tylko zobaczyłam jego wykończenie na losowym filmie, który wyświetlił mi się na youtube. Było takie...zdrowe, rozświetlone, dlatego musiałam go przetestować. Nie byłabym sobą, bo od dłuższego czasu jestem straszną fanką tak wyglądającej skóry! Poza tym, podkład ten zbiera naprawdę dobre opinie i szczerze mówiąc, jako, że zawsze wszelkie wypowiedzi na temat danego produktu dzielę sobie na połowę, to i tak jest to niezły wynik!

Opis producenta:

"Podkład nawilżający True Skin to urodowy sekret do uzyskania naturalnej, ujednoliconej, pięknej cery. Długotrwały, pielęgnacyjny kosmetyk o średnim do wysokiego kryciu, które można stopniowo budować, w zależności od potrzeb, tuszuje drobne niedoskonałości i zaczerwienienia. Cera zyskuje aksamitne, naturalnie matowe wykończenie z efektem „drugiej skóry”. Wegańska formuła podkładu została wzbogacona o kwas hialuronowy i olejek z nasion arbuza, co zapewnia jej intensywne nawilżenie".


Za podkład zapłaciłam około 25 złotych w drogerii Hebe, zaś w cenie regularniej kosztuje 29,99 złotych za 30 ml (99,97 zł / 100ml). 

Czy jest to produkt wegański? Tak.

Odcień, na który wybrałam to 020 Warm Beige (kolor, który nie jest idealnie dopasowany do mojego odcienia skóry, a który rozjaśniam/przyciemniam wedle uznania, bo musicie wiedzieć, że nie jestem fanką tych najjaśniejszych kolorów). Odcieni do wyboru jest 9 i są one zachowane w tonacji neutralnej (neutral), chłodnej (cool) oraz ciepłej (warm). W momencie, kiedy byłam w drogerii stacjonarnej, wybór nie był zbyt szeroki, jeśli chodzi o kolorystykę (żałuję, że nie było dostępnego koloru #warm_olive, bo prezentuje się zacnie!). 

Krycie według producenta jest średnie.

Czy jest to produkt wodoodporny? Nie.

Czy jest to podkład z filtrem SPF? Nie.

Czy marka testuje na zwierzętach? Nie.

Gdzie możecie się w niego zaopatrzyć? Online w wielu drogeriach internetowych, jak i stacjonarnie.

Źródło tu i tu

Catrice True Skin Hydrating Foundation_gacmakeup

Skład: AQUA (WATER), ISODODECANE, TALC, COCO-CAPRYLATE, HYDROGENATED TETRADECENYL/METHYLPENTADECENE, TRIMETHYLSILOXYSILICATE, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, PROPANEDIOL, DIMETHICONE, SODIUM CHLORIDE, PEG-10 DIMETHICONE, SODIUM HYALURONATE, CITRULLUS LANATUS (WATERMELON) SEED OIL, TOCOPHEROL, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, CAPRYLYL GLYCOL, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, DIMETHICONOL STEARATE, HEXYLENE GLYCOL, ALUMINUM HYDROXIDE, POTASSIUM SORBATE, SODIUM DEHYDROACETATE, PHENOXYETHANOL, PARFUM (FRAGRANCE), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).

Do testów podeszłam bardzo skrupulatnie, bo sama lubię wiedzieć co w trawie piszczy, dlatego też pierwsze testy obejmowały nałożenie podkładu pędzlem (Karaja Liquid & Powder Foundation Brush - uwielbiam!), totalnie solo (jedynie z pielęgnacją i SPF), bez użycia innych kosmetyków, a tym bardziej pudru. Sam podkład, nic więcej.

Start: 10:30
Koniec 22:00

Spostrzeżenia:

- wodnista konsystencja, która pięknie się rozprowadza (dla mnie to plus, lubię taką konsystencję)

- nie zastyga do końca

- delikatnie zbiera się w zmarszczkach (ale najbardziej zauważalne jest zbieranie się podkładu w płatkach nosa)

- podkład ma średnie krycie, można je delikatnie dobudować

- wygląda na skórze pięknie, lekko rozświetlająco, zdrowo, wygładzająco

- nałożony w zbyt dużej ilości - jest wyczuwalny na twarzy

- przy bardzo suchej skórze sprawdzi się tylko i wyłącznie zmieszany z czymś bardziej nawilżającym, bo może podkreślać suche skórki

- brak smug, pięknie się rozłożył, nie zważył się przez cały dzień

- 13:00 - pierwsze odciśnięcie sebum, 18:00 - drugie, a podkład wciąż wyglądał świeżo

- 22:00 - podkład na całej twarzy wciąż wyglądał dobrze, starł się z nosa (katar), ale to co mnie zaniepokoiło, to pojawiające się nowe wypryski (tutaj noszenie maseczki również mogło być tego powodem, bo niestety noszenie jej objawia się u mnie pojawianiem się nowych przyjaciół)

- dodatkowa informacja: w każdy kolejny dzień testy kończyły się z podobnym wynikiem, jedynie ścieralność podkładu bywała mniejsza/większa w zależności od dotykania przeze mnie twarzy

Catrice True Skin Hydrating Foundation_gacmakeup

Drugi etap testów obejmował nałożenie podkładu gąbeczką, z pielęgnacją i SPF, bez użycia pudru, jednakże z dołożeniem konturowania, rozświetlenia i różu.

Start: 10:30
Koniec 22:00

Spostrzeżenia:

- gąbka to oczywiście szybsze, sprawniejsze nałożenie podkładu w odpowiedniej ilości, co też przekłada się na wydajność produktu oraz bardziej naturalne wykończenie

- pięknie łączy się z innymi produktami - suchy i mokry kontur, jak i rozświetlacz czy róż

- nałożony w zbyt dużej ilości może się odklejać, więc ważne jest tutaj wypracowanie sobie idealnego sposobu nakładania podkładu, żeby wyglądał pięknie bez żadnych defektów wizualnych

- 14:00 - pierwsze odciśnięcie sebum - podkład lekko odkleił się z nosa, 22:00 - drugie - podkład starł się lekko z nosa oraz z brody

krycie Catrice True Skin Hydrating Foundation_gacmakeup
jedna warstwa podkładu

Po wielu już użyciach tego podkładu - jestem jego fanką i przyznaję to z pełną świadomością! Wygląda pięknie na zadbanej skórze. Uwielbiam go nakładać w momencie, kiedy nie mam żadnych niedoskonałości, bo umiejętnie nałożony wygląda jak druga skóra, ale ta nieco wyblurowana, gdzie zauważalna jest wygładzona faktura skóry, a w połączeniu z innymi produktami wygląda po prostu cudnie i bardzo ładnie dobrze wygląda na zdjęciach czy nagraniach. Może (ale nie musi) lekko oksydować. 

Czy radzi sobie niedoskonałościami? Możecie zobaczyć jak kryje - jak dla mnie to niezłe krycie, bo to efekt krycia po jednej warstwie, a możemy jeszcze nieco efekt ten spotęgować. Trzeba mieć na uwadze, że podkład może zapychać i może wpływać na powstawanie nowych niedoskonałości. U siebie zauważyłam, że niedoskonałości powstawały, kiedy podkładu nałożyłam w zbyt dużej ilości, ale i nosiłam makijaż przez wiele godzin (niestety dotykanie twarzy tutaj nie pomaga, a szkodzi). Samo wykończenie na buzi wygląda na satynowo-rozświetlające.

Wcześniej pisałam, że testowałam trwałość bez pudru, a jak jest z pudrem? Plus do trwałości oraz do późniejszego wyświecania się, podkład jest ugruntowany, wyświeca się wolniej, jest zdecydowanie bardziej odporny na ścieranie. Jednak im dłużej noszony, tym jest bardziej wyczuwalny. U mnie lubi się zbierać w płatkach nosa i wysuszyć ten obszar. Mój sposób na podkład? Osobiście lubię wpracować go w skórę palcami/pędzlem, a później doklepać gąbką, a w ciągu dnia odcisnąć sebum np. w chusteczkę. Daję mocną okejkę za trwałość, biorąc pod uwagę, że jest to podkład drogeryjny oraz za efekt, jaki można uzyskać na skórze, bo dla mnie to wykończenie jest zadowalające. 

Wygodna pompka, nie zacina się, dozuje wystarczającą ilość produktu. Butelka jest szklana co dodaje trochę wagi w kosmetyczce (u osób podróżujących).

zdjęcie z telefonu po jakimś już czasie noszenia podkładu (widać np. starty podkład z płatka nosa)


Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
RECENZJA korektor w płynie CATRICE Camouflage

Kochany przez wielu. Braki w drogeryjnych półkach to codzienność. 

Udało Ci się go dostać?  

OPIS PRODUCENTA


"BEZ SKAZY!

Cienie pod oczami, niedoskonałości i zaczerwienienia to pieśń przeszłości – nowy korektor w płynie oferuje optymalne krycie i pielęgnację. Płynny korektor jest mocno napigmentowany, wodoodporny i trwały. Zaopatrzony w praktyczny aplikator, jest łatwy w użyciu.
  • Zapewnia wysokie krycie
  • Wodoodporna formuła
  • Optymalne krycie i pielęgnacja"

źródło tu

RECENZJA korektor w płynie CATRICE Camouflage

CENA
około 15 złotych

POJEMNOŚĆ 5 ml

DOSTĘPNE KOLORY 010 porcellain oraz 020 light beige

DOSTĘPNOŚĆ
np. Hebe, Natura, drogerie internetowe

SKŁAD
AQUA (WATER), ISODODECANE, CYCLOPENTASILOXANE, POLYMETHYL METHACRYLATE, BUTYLENE GLYCOL, POLYGLYCERYL-4 ISOSTEARATE, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, HEXYL LAURATE, VP/EICOSENE COPOLYMER, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, SODIUM CHLORIDE, PEG/PPG-19/19 DIMETHICONE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, CERA ALBA (BEESWAX), XANTHAN GUM, DISODIUM EDTA, TOCOPHEROL ACETATE, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, PROPYLENE CARBONATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, LECITHIN, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, CITRIC ACID, PHENOXYETHANOL, PARFUM (FRAGRANCE), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).

RECENZJA korektor w płynie CATRICE Camouflage
kolor 010
OGÓLNE WRAŻENIE
Opakowanie
jest plastikowe, dzięki czemu nie boimy się, że przy upadku stracimy Nasz produkt. Odkręcanie przebiega gładko.

Aplikator
nabiera dużo produktu i za jednym użyciem jesteśmy w stanie nałożyć korektor po obu stronach plus jeszcze w wybranym miejscu na Naszej twarzy.

Zapach jest delikatny, słodki, przyjemny.

Kolor jest w rzeczywistości taki jak na zdjęciu powyżej. Jaśniutki, żółciutki, idealny dla osób z jasnym odcieniem skóry. Jednak jest ALE! Wiele z Was pewnie zauważyła, że ciemnieje na ręce (zdjęcie poniżej). To fakt. Na ręce ciemnieje, jednak pod oczami już nie (choć to też zależy). Nie zniechęciłam się widząc jak ciemnieje i uważam, że był to bardzo dobry wybór, zabranie go i wypróbowanie :) Pod oczami jest idealny kolorem i konsystencja.

Konsystencja jest miękka, gęsta, dzięki czemu ilość którą nabierzemy jest zazwyczaj odpowiednia do pokrycia dużych powierzchni.

Zastosowanie. 
Idąc dalej apropo koloru. Z tym korektorem trzeba pracować dość szybko. Jeśli go nałożycie pod oczami i pozostawicie same sobie - ściemnieje, zaschnie, ciężko go później porozcierać. Działając szybko uzyskamy jaśniutki kolor, dobre krycie i zadowalający efekt.

Krycie jest bardzo dobre. Na zdjęciu powyżej widzicie tatuaż pokryty jedną warstwą porozcieraną bezpośrednio aplikatorem. Nieźle nie? Dodając jeszcze jeden produkt pod korektor Catrice udałoby się zakryć tatuaż w całości. Since, wypryski, żyłki na powiekach i wokół nich. Wszystko kryje.

Wydajność mogłaby być nieco lepsza. Jednak cóż się dziwić, kiedy korektor jest taki gęsty :) Mimo to nie uważam tego za jakiś mega duuuży minus :)

Efekt końcowy.
Korektor szybko zastyga o czym już wspomniałam. Nie podkreśla suchych skórek. Nie obciąża skóry pod oczami. Nie odczułam, by przez okres używania tego korektora skóra pod oczami stała się gorsza, wysuszona. Na ten moment jest to mój ulubiony korektor. Mam oba odcienie, oczywiście częściej używam koloru 010. Cena jest bardzo korzystna, przez co ciężko jest go dostać. Jest to jeden z lepszych korektorów jakie przyszło mi używać. Jestem z niego bardzo zadowolona. Nie rozwarstwia się, nie podkreśla zmarszczek, świetnie współpracuje z wszelakimi pudrami oraz podkładami. Odstawiłam go na rzecz korektora z MAC - Pro Longwear, choć on był/jest używany tylko na specjalne okazje, gdyż jest z tych korektorów wysuszających i mocnych. Jeśli miałabym zabrać na bezludną ( :D ) wyspę jeden korektor, to byłby właśnie ten z Catrice. Nie mam zastrzeżeń. Żadnych :)

RECENZJA korektor w płynie CATRICE Camouflage
kolor 010


Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Older Posts

O mnie

Z wykształcenia prawnik, na co dzień pasjonatka makijażu i kosmetyków. Brzmi jak mieszanka wybuchowa, ale może zacznijmy od początku! Moja przygoda z blogowaniem zaczęła się, gdy byłam w gimnazjum. Miałam potrzebę pisania i zostało mi to do dziś. Później doszła fascynacja kosmetykami, ich opakowaniami, działaniem, zatem powstały recenzje. Następnie zrobiłam krok dalej. Był to makijaż. Małymi kroczkami starałam się stworzyć coś poprawnego. Do mojej fascynacji doszła charakteryzacja. "Blizny, krew, rany, to jest to" - pomyślałam. Zaczęłam tworzyć z niczego, aż w końcu przyszedł czas na profesjonalne kosmetyki. Jestem samoukiem i myślę, że jest to wyjątkowe. Wszystko co potrafię jest zasługą mojej pracy i to właśnie to jest moim osobistym drobnym sukcesem. Staram się być niezależna, jak tylko potrafię. Jestem też jedną z Administratorek najlepszej grupy makijażowej na facebooku „Świat Pędzli – Wizażystki, Makijażystki”. Grupę tworzymy z pasją co widać na każdym kroku. Po kilku miesiącach rozwinęłyśmy się o nową grupę „Świat Pędzli po godzinach”, gdzie dzielimy się kawałkiem swojego życia. Wszystko co robicie, róbcie z pasją i miłością, a efekty będą widoczne gołym okiem.

Obserwuj mnie

skontaktuj się ze mną

  • 💌 WSPÓŁPRACA
  • ✅ PRAWA AUTORSKIE

Wyświetlenia

a ten produkt już znasz?

2# AKCJA ANTYPODRÓBKOWA - The Balm 🌞 Bahama Mama 🌞 Jak rozpoznać podróbkę od oryginału?

Tagi

akcesoria akcja antypodróbkowa aliexpress bubel Cailyn Catrice chińszczyzna Constance Carroll DR. G. ebay Eos Essence gąbki do makijażu Golden Rose Hakuro Hean HotMakeUp Hulu Brushes kosmetyki krem BB M Brush MAC Make-Up Studio makijaz makijaż matowa pomadka MissSporty nie testowane na zwierzętach niska półka cenowa NYX Ofra Paese pędzle pielęgnacja recenzja średnia półka cenowa Tarte The Balm Too Faced wysoka półka cenowa Zoeva

Created with by BeautyTemplates | Distributed by Gooyaabi Templates