20# CONSTANCE CARROLL cz.2 cienie do oczu Metallix, Satin Touch, Velvet Matte oraz matowe pomadki Matte Queen Lip Tint

by - 08:51

Dzisiejszy post jest kontynuacją serii produktów marki Constance Carroll, więc jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o ich produktach do twarzy, kliknijcie TUTAJ. W tej chwili skupię się na produktach do oczu i ust. Zacznijmy zatem od...

Constance Carroll Mettalix

PALETY METALICZNYCH CIENI METALLIX 

Opis producenta: 
"Paletka trzech cieni Metallix pozwoli Ci stworzyć makijaże, które przyciągać będą swoim niesamowitym metalicznym blaskiem i intensywnym kolorem. Ich delikatna, aksamitna konsystencja sprawia, że aplikacja jest wyjątkowo łatwa. Kolor rozprowadza się gładko, równomiernie i jest wyjątkowo trwały. Nie zawiera parabenów. "

Dostępność: sklep online Constance Carroll ( klik )*

Gramatura: ok. 3 gramów ( wkład )

Cena: 30 złotych za paletę ( w skład wchodzą 3 cienie )

Warianty kolorystyczne palet:
⭐ Stardust
⭐ Galaxy
⭐ Stella
⭐ Sunset
⭐ Moonlight

Constance Carroll Metallix Sunset
Constance Carroll Sunset: Eclipse, Mercure, Moonflower

METALICZNE CIENIE DO POWIEK METALLIX

Opis producenta: 
"Ten intensywnie napigmentowany cień do powiek z efektem metalicznym rozświetli Twoje spojrzenie intensywnym kolorem! Dzięki specjalnej formule cień skupia światło i rozprasza je pięknym metalicznym blaskiem. Jego delikatna, aksamitna konsystencja sprawia, że aplikacja jest wyjątkowo łatwa. Kolor rozprowadza się gładko, równomiernie i jest wyjątkowo trwały. Nie zawiera parabenów."

Dostępność: sklep online Constance Carroll ( klik )*

Gramatura: ok. 2 gramów ( wkład )

Cena: 9,90 zł za sztukę

Warianty kolorystyczne pojedynczych cieni: 15 kolorów do wyboru ⭐

Constance Carroll Metallix Galaxy
Constance Carroll Metallix Galaxy: Jupiter, Cosmic, Nebula
Opakowania palet:

1. Okryte są papierową osłonką, która chroni palety przed zabrudzeniami oraz ewentualnym porysowaniem;
2. Z tyłu palet znajdziecie informacje takie jak: nazwa danej palety, opis w kilku językach, skład, termin przydatności, wypisane kolory cieni, które wchodzą w skład palety ( które również możecie kupić pojedynczo ), a także wyróżnione social media marki;
3. Wykonane są z dobrego plastiku, które niekoniecznie są podatne na uszkodzenia czy rysowanie ( jedna z palet przeżyła upadek, nie rozpadła się na kawałki, a cienie pozostały nienaruszone );
4. W środku znajdujemy dobrej jakości lusterko, które nie przekłamuje obrazu;
5. Cienie są klejone klejem, mocno się trzymają, nie są luźno osadzone;
6. Paletki są lekkie, nie obciążają mocno kufra, kosmetyczki;
7. Wkłady znajdujące się w paletach są większe niż standardowe cienie np. stara wersja cieni Inglot;
8. Jeśli posiadacie kilka palet cieni Metallix, palety roświetlaczy czy te do konturowania, to otrzymujecie tym samym kolekcję kosmetyków o tych samych rozmiarach, co zdecydowanie jest wygodne w ich wspólnym przechowywaniu, dodatkowo jeśli pozostawicie ich kartonowe opakowania, to z łatwością odróżnicie wszystkie palety od siebie.  

Opakowania pojedynczych sztuk:

1. Dobra jakości plastiku;
2. Nie są podatne na porysowania;
3. Przeźroczyste okienko, dzięki któremu widać dany odcień;
4. Z tyłu cieni znajdziesz informacje takie jak: nazwa cieni, opis w 3 językach, skład, termin przydatności, kolor danego cienia, numery serii;
5. Lekkie;
6. Wkłady są klejone klejem, mocno się trzymają;
7. Wielkość wkładów taka sama jak np. stara wersja cieni Inglot, Hean, Kobo, Makeup Geek.

Jak nakładać:

Wszystko zależy od tego, jak lubicie nakładać cienie o dość zbitej, foliowej i świetlistej konsystencji. Wypróbowałam chyba wszystkie możliwe sposoby i według mnie, najlepiej jest nakładać je palcami na bazę bądź korektor albo spryskanym uprzednio pędzlem. Idealnie spisuje się do tego dość sztywny, ale precyzyjny syntetyczny pędzel. Stosując się do tych wskazówek uzyskacie 100% koloru. 

Constance Carroll Metallix Supernova
Constance Carroll Metallix: Milky Way, Supernova
O paletach i pojedynczych cieniach:

1. Lekkie opakowania, nie obciążające szuflad, kosmetyczek, kufrów, dzięki czemu świetnie nadają się do przewożenia; 
2. Kosmetyki na każda kieszeń. Cena jest niska w obu przypadkach, jednak porównując obie wersje pod kątem gramatury i funkcjonalności, to palety cieni bardziej się opłacają ( 10 złotych za wkład, który jest większy od pojedynczej sztuki plus w cenie lusterko ); 
3.  Opakowania tworzone są z dobrej jakości plastiku, odkąd ich używam praktycznie nie widać śladów użytkowania, nie widać rys, napisy oraz tyły opakowań są w dobrej formie, czego nie można powiedzieć o ochronnych, papierowych osłonkach, jednak jest to tylko papier, więc możemy się spodziewać, że przy regularnym używaniu się zużyją;
4. Nie uczulają;
5. Nie podrażniają;
6. Nie farbują skóry;
7. Konsystencja jest bardzo miękka, wyczuwalna pod palcami ( stąd nakładanie ich w sposób jaki zaproponowałam wyżej jest efektowny );
8. Bardzo dobrze napigmentowane, najlepiej wyglądają przyklejone na odpowiednio przygotowaną powiekę;
9. Są wydajne, to na pewno, niezależnie czy wybierzecie paletkę z większymi cieniami czy bardziej uniwersalny rozmiar; 
10. Efekt jaki chcemy uzyskać można stopniować, możecie uzyskać delikatny rozświetlony efekt lub mocne kolory;
11. Nie zauważyłam, by się osypywały, głównie jest to spowodowane ich masłową, cięższą konsystencją;
12. Długo utrzymują się na powiekach zachowując swój specyficzny połysk ( którego tak na dobrą sprawę nie mogę określić, ponieważ nie jest to błysk, który uzyskujemy używając np. pigmentów czy cieni typu duochrom, a ich efekt najbardziej staje się zauważany, gdy bezpośrednio pada na nie światło, niezależnie od tego czy jest to światło sztuczne czy naturalne ); 
13. Ich wygląd na powiekach zależy od tego jakie pada na nie światło czy też od koloru bazy, która znajduje się pod cieniami, co oznacza tyle, że niekoniecznie zawsze muszą wyglądać tak samo! :)
14. Na minus rzutuje głównie dostępność produktów, jednak na realizację zamówienia online nie możemy narzekać;
15. Są trwałe;
16. Moje ulubione odcienie, to: Mercure, Jupiter, Nebula i Supernova;
17. Komu polecałabym te cienie? Wszystkim tym, którzy:
⭐ jeszcze nie mieli styczności z metalicznymi/foliowymi cieniami,
⭐ lubią tanie, ale efektowne kosmetyki,
⭐ lubią miękką i zbitą konsystencję cieni,
⭐ lubią urozmaicać swoje makijaże o błyszczące dodatki czy też wielowymiarowe odcienie,
⭐ nie widzą przeszkód, by dłużej wpracowywać cienie np. palcem dla uzyskania najlepszego efektu.

Constance Carroll Velvet Touch Matte cienie do powiek
góra: Purley Naked, Berry Intense, Indigo, Apricot | dół: Cappuccino, Tiara, Midnight Sky

CIENIE DO OCZU VEVET MATTE / SATIN TOUCH

Gramatura: ok. 2,5 gramów

Cena: 7,90 złotych za cień matowy lub satynowy 

VELVET MATTE

Opis producenta:
"Cienie do powiek o miękkiej, jedwabistej konsystencji, ułatwiającej rozprowadzanie i cieniowanie. Oparte na składnikach mineralnych. Drobno zmielone cząsteczki kolorowych pigmentów sprawiają, że kolor jest trwały, a cień nie ściera się. Łatwo się aplikują, pozostawiając na powiece cieniutką powłokę nasyconego koloru, która harmonijnie podkreśla naturalne piękno oczu. Produkt nie obciąża powiek, przez co makijaż przez długi czas wygląda świeżo i subtelnie, pozostawiając jednocześnie uczucie komfortu."

Dostępność: sklep online Constance Carroll ( klik )*

Warianty kolorystyczne: 18 kolorów ⭐

Constance Carroll Satin Touch cienie do powiek
Purley Naked, Cappucino, Tiara, Berry Intense 

SATIN TOUCH

Opis producenta:
"Zawierają dyskretne, mikro drobinki które odbijają światło, optycznie wygładzają powiekę i powodują, że skóra wydaje się delikatna. Zapewniają efekt trójwymiarowego, powiększonego oka. Delikatna konsystencja cieni miękko aplikuje się na delikatnej skórze powiek, nie obsypują się i nadają długotrwały efekt bez potrzeby poprawiania makijażu w ciągu dnia. Cienie nie podrażniają i nie uczulają. Nie zawierają również parabenów. Polecane w szczególności do makijaży rozświetlających oraz dla kobiet dojrzałych - drobinki delikatnie rozpraszają światło dając wrażenie spłycenia zmarszczek."

Dostępność: sklep online Constance Carroll ( klik )*

Warianty kolorystyczne: 15 kolorów ⭐

Constance Carroll Velvet Matte cienie do powiek
Apricot, Indigo, Mignight Sky 
O cieniach:

1. Nie uczulają;
2. Nie podrażniają;
3. Nie farbują skóry;
4. Opakowania są plastikowe na zatrzask;
5. Plastik jest dobrej jakości, a napisy na wierzchniej części opakowania niespecjalnie się rysują;
6. Z tyłu cieni znajdziecie informacje takie jak: nazwa cieni, opis w 3 językach, skład, termin przydatności, kolor danego cienia, numery serii;
7. Delikatny, pudrowy zapach;
8. Wybór kolorystyczny jest w moim odczuciu spory, bo w sumie cieni matowych jest 18 sztuk , zaś satynowych 15;
9. Cienie matowe w swojej kolorystyce są bardzo różnorodne: w ofercie znajdziecie cienie jasne, delikatne, beżowe, brzoskwiniowe, brązowe w co najmniej 4 odcieniach, ale też barwy różowe, fioletowe, niebieskości jasne i ciemne, zieleń, a także czerń i biel;
10. To co wyróżnia maty, to zdecydowanie ich odcienie, które są pastelowe, co skutkuje tym, że nie są to cienie, od których możemy wymagać bardzo mocniej pigmentacji czy też bardzo nasyconych kolorów, ale mimo tego dobudowując kolor - pigmentacja może Was zadowolić;
11. Cienie pastelowe idealnie nadają się przy wykonywaniu makijaży dziennych, kiedy śpieszymy się wykonując poranny makijaż, ponieważ nie zrobicie sobie nimi krzywdy;
12. Velvet Matte to cienie o przyjemnej, jedwabistej, lekko zbitej konsystencji, w żadnym wypadku nie są to cienie bardzo suche, dobrze nabierają się na pędzel;
13. Bez problemu się rozcierają, jednak trzeba mieć do tego lekką rękę, ponieważ mocniejsze rozcieranie może ściągać wcześniej nałożony kolor i tym samym tworzą się dziury co najlepiej widać przy ciemniejszych kolorach;
14. Dokładając matowych cieni można bez problemu dobudować kolor, nadać większej intensywności;

Constance Carroll Satin Touch cienie do powiek
cienie nałożone na suchą skórę, bez żadnej bazy i aby osiągnąć efekt widoczny na zdjęciu, cienie matowe nałożone zostały przeciągając dwukrotnie palcem ze świeżo dobranymi kolorami, zaś cień satynowy tylko raz 

15. Są całkowicie matowe, nie mają drobinek;
16. Cienie satynowe w większości skupiają się ku zimnym odcieniom, znajdziecie m.in. odcienie srebra, białego złota, lilę, miedziane brązy, szarości, czerń, chłodne odcienie niebieskiego i zieleni;
17. Satin Touch, to cienie o miękkiej, wyczuwalnej pod palcami konsystencji, zdecydowanie najlepiej jest nakładać je w taki sam sposób jak cienie metaliczne, by wyciągnąć z nich 100% koloru;
18. Są napigmentowane, jedno przeciągnięcie palcem wystarczy, by uzyskać pełne krycie ( co widać na powyższym zdjęciu );
19. Dobrze przyklejają się do wcześniej przygotowanych powiek;
20. Są połyskujące, jednak nie dopatrzyłam się drobin brokatu;
21. Cienie matowe i satynowe nie osypują się;
22. Są większe niż standardowe wkłady;
23. Cienie są klejone klejem, mocno się trzymają;
24. Minusem również jest dostępność, bo cała reszta, to tak naprawdę kwestia gustu - czy lubicie pastelowe/satynowe cienie, czy może jednak wolicie totalnie inną konsystencję, kolory, pigmentację itp.;
25. Moje ulubione odcienie: Purley Naked, Berry Intense, Cappucino, Tiara;
26. Komu polecałabym te cienie? Wszystkim tym, którzy:
⭐dopiero zaczynają przygodę z makijażem i chcą mieć pewność, że nie zrobią sobie krzywdy zbyt intensywnymi kolorami, na których będą mogli uczyć się stawiać pierwsze kroki;
⭐ lubią delikatne dzienne makijaże, ponieważ matowe pastele, jak i odcienie cieni satynowych mają w swojej ofercie takie kolory, które się do tego nadają, jak beże, brzoskwinie, jasny róż i inne,
⭐ szukają cieni, którymi będą mogły stworzyć ładnie rozblendowane chmurki,
⭐ cieni wydajnych, o ponadprzeciętnej wielkości, 
⭐ szukają niespotykanych ocieni,  bo o typowe pastele nie jest łatwo, a tym bardziej o kolory takie jak np. Army Green,
⭐ lubią satynowe cienie, które ładnie odbijają światło i nie posiadają drobinek brokatu.

Constance Carroll Matte Queen Lipt Tint matowe pomadki
Constance Carroll Matte Queen Lip Tint: 01 Glorious, 02 Majestic, 03 Heroic, 04 Imperial, 05 Superior, 06 Proud, 07 Classy, 08 Royal

MATOWE POMADKI MATTE QUEEN LIP TINT

Opis producenta:
"Hit sezonu 2017/2018. Super trwała, 100% wodoodporna matowa pomadka w płynie. Bardzo mocno napigmentowana, pozwoli Ci cieszyć się intensywnym kolorem przez cały dzień, nawet podczas picia i jedzenia! Dzięki wyjątkowej formule zasycha na ustach w kilka chwil. Nie wysusza ust dzięki zawartemu olejkowi z Marula, który nie tylko pielęgnuje usta, ale także regeneruje je i wspomaga ich gojenie. Zapobiega przed rozkładem kolagenu dzięki czemu usta są miękkie i soczyste."

Dostępność: sklep online Constance Carroll ( klik )*

Pojemność: 4 ml 

Cena: 15,90 złotych

Warianty kolorystyczne:
⭐ 01 Glorious
⭐ 02 Majestic
⭐ 03 Heroic
⭐ 04 Imperial
⭐ 05 Superior
⭐ 06 Proud
07 Classy
⭐ 08 Royal

Constance Carroll Matte Queen Lip Tint

Moje początki 

Muszę koniecznie o tym napisać, żeby pokazać Wam na moim przykładzie, że czasami za szybko się poddajemy używając danych kosmetyków, które na początku Nas zawodzą, od razu je skreślamy, nie polecamy, rozdajemy po znajomych itd. Kiedy użyłam ich pierwszy raz byłam rozczarowana. Nie jakoś bardzo, nie rozpaczałam z tego powodu, bo z tyłu głowy miałam cały czas myśl: "słuchaj, jest to pomadka za niecałe 16 złotych, czego się spodziewałaś, przecież tak tanie produkty mogą okazać się bublami". Kleiły się okropnie, mazały na ustach, odklejały, robiły się dziury, odbijały na skórze jakieś 50% koloru. I tak wyglądały pierwsze dni testów. Odłożyłam je na jakiś czas, bo miałam dość tak bardzo klejących się ust, ale jak dobrze wiecie - ja się nie poddaję, długo testuję kosmetyki, intensywnie, daję im tak dużo szans, aż skończą mi się pomysły w jaki sposób jeszcze mogłabym ich użyć. W ten oto sposób rozszyfrowałam jak powinnam je nakładać, żeby nie działo się z nimi to, co opisałam powyżej. Co zatem odkryłam?

Prawidłowa aplikacja

Nabieramy normalną ilość produktu, nawet niespecjalnie ściągam nadmiar z aplikatora, a prawie zawsze nakładam na usta pomadkę w takiej ilości, w jakiej ją wyciągam z opakowania. Teraz najważniejsze: nie sklejajcie ust, dopóki pomadka nie zaschnie. Ten trick da Wam 100% pewności, że pomadka będzie wyglądała pięknie, apetycznie, gładko i tak jak powinna wyglądać.

Constance Carroll Matte Queen Lip Tint matowe pomadki
Constance Carroll Matte Queen Lip Tint 01Glorious, 02 Majestic, 03 Heroic, 04 Imperial

Jak jest teraz? 

1. Najważniejszym punktem jest wskazanie, że cena jest adekwatna do jakości pomadek i piszę to z pełnym przekonaniem;
2. Opakowanie jest plastikowe, zakręcane, przeźroczyste i dzięki temu mamy wgląd we wszystkie kolory bez potrzeby rozkręcania, co jest ułatwieniem przy przechowywaniu pomadek;
3. Zapach jest słodki, ulatnia się przy noszeniu;
4. Bardzo duży plus stawiam za aplikator, jest sztywny, cieńszy, węższy od tych najpopularniejszych aplikatorów przez co bez problemu jesteście wstanie wyrysować usta, nadać im ładny, precyzyjny kształt ( jeśli posiadacie pomadki marki Colourpop, to wiecie o jakich apikatorach mówię :) );
5. Konsystencja jest idealna, bo nie są na tyle tępe, suche czy lejące, byście nie poradzili sobie z wyrysowaniem ust przed zaschnięciem pomadki;
6. Pełne, zadowalające krycie, są tylko dwa kolory, które mogą, ale nie muszą robić delikatne smugi, gdzie krycie potrzebuje minimalnego dobudowania i są to kolory: 01 Glorious, 03 Heroic;
7. Można nakładać pomadki warstwami np. 3 cienkie warstwy;
8. Jeśli skorzystacie z mojej wskazówki, która dotyczy ich nakładania, to nie będą się rolować ani kleić, efekt ten dzieje się dopiero wtedy, kiedy pomadka wejdzie w interakcje ze śliną,
9. Kolory są mocne, intensywne, nasycone, soczyste, nawet pokuszę się o stwierdzenie, że są pomadkami, które widać z daleka;
10. Odcienie są twarzowe, każdy znajdzie coś dla siebie;
11. Zastygają na pełen mat ( na zdjęciu nie są doschnięte na tyle, na ile powinny być );
12. Nie wyglądają sucho na ustach ( o ile dbacie o swoje usta, pamiętajcie, że usta na matową pomadkę muszą być przygotowane ), a gładko, lekko atłasowo, usta wyglądają na miękkie, zadbane, do schrupania;
13. Jeśli dacie im dobrze zaschnąć, to nie odbijają się na szklankach, a na skórze odbijają się tylko delikatnie i tylko przy pierwszym zetknięciu;
14. Każdy kolor wybiela zęby, co w moim odczuciu jest totalnie fantastyczne, bo mimo, że mamy tutaj takie kolory jak mocna pomarańcza, fiolet czy ciemne wino, czerwień, które bywają kolorami żółcącymi, to w przypadku tych pomadek nie mamy się czego obawiać;
15. Trwałość - pewnie to interesuje Was najbardziej, więc jak sama nazwa wskazuje, są to pomadki w typie TINT, czyli takie które wżerają się w usta, dzięki czemu kolor ma być zachowany nawet przy wielokrotnym jedzeniu i piciu, lecz jak to wygląda w rzeczywistości:
⭐ sądzę, że gdybyśmy tylko i wyłącznie pili przez cały dzień, to pomadka pozostałaby na ustach aż do zmycia
⭐ jeśli jedlibyśmy same suche przekąski typu paluszki, ciastka, krakersy, sytuacja wyglądałaby jak wyżej,
⭐przy normalnym jedzeniu, gdzie jemy to co zawsze, pomadka utrzymuje się naprawdę dobrze i naprawdę długo, a jeśli już się zjada, to równomiernie od środka i zazwyczaj w 60% pozostaje na ustach aż do zmycia,
⭐ przy jedzeniu tłustych posiłków, kiedy ulegają już powolnemu rozpuszczaniu, mogą wylewać się poza kontur ust,
⭐ po zjedzonym posiłku możemy dołożyć nową warstwę bez żadnych komplikacji,
⭐ na ich zmycie trzeba poświęcić trochę czasu, najlepiej sprawdza się olej kokosowy.
16. Przez cały dzień noszenia nie czuć ich praktycznie na ustach, jednak z racji tego, że jest to matowy tint, to usta pod koniec dnia potrzebują nawilżenia i regeneracji;
17. Są komfortowe w noszeniu; 
18. Wydajne;
19. Moje ulubione odcienie: 04 Imperial ( piękny odcień, taki staro-herbaciano-różowy ), 05 Superior ( koralowa malina ), 07 Classy ( jest to chyba najpiękniejsza czerwień jaką mam ), 08 Royal ( ciemne bordo, mocno winny kolor, cudowny);
20.  Komu polecałabym te pomadki? Wszystkim tym, którzy:
⭐ stawiają na pierwszym miejscu pomadki, które bielą zęby,
⭐ szukają tanich produktów wartych swojej ceny,
⭐ uwielbiają matowe pomadki, o atłasowym, miękkim, do schrupania wykończeniu,
⭐ lubią komfortowe w noszeniu pomadki,
⭐ stawiają na trwałość,
⭐ szukają pięknej, klasycznej czerwieni;
⭐szukają niespotykanych kolorów ( żadna z tych pomadek nie pokrywa się z tymi, które mam w swojej kolekcji );
⭐szukają bardzo napigmentowanych, intensywnych kolorów na co dzień, jak i do zdjęć, sesji zdjęciowych.

Constance Carroll Matte Queen Lipt Tint matowe pomadki
Constance Carroll Matte Queen Lip Tint 05 Superior, 06 Proud, 07 Classy, 08 Royal
Z pomadek jestem bardzo zadowolona mimo przejść, które sprawiały, że chciałam wyrzucić je za okno, tak teraz używam ich notorycznie. Te cztery kolory, które wymieniłam jako ulubione, coś pięknego! Czerwień jest jedyna w swoim rodzaju i mówię tu nie tylko o kolorze, ale i o wykończeniu. Jak na pomadki za 16 złotych - nie ma się nad czym zastanawiać. Dużym plusem jest dla mnie efekt wybielonych zębów i to nosząc każdy z tych kolorów. Z niecierpliwością czekam na nudziakowe pomadki tej marki, a także coś z brązów, kolory przypominające lilę, to byłoby coś! Jeśli chodzi o metaliczne cienie, to w makijażu dziennym używam ich głównie jako akcent na środku powieki, do 1/3 powieki, a także w kącikach. Nie są to cienie nachalne, nie są mocno błyszczące, a mimo to mają swój określony blask co pozwala używać ich na co dzień, a dobrze nałożone są trwałe i cały dzień wyglądają dobrze. W makijażu artystycznym, wieczorowym, do zdjęć - używajcie w ilości w jakiej potrzebujecie! :) Cienie matowe, głównie polecałabym osobom, które szukają tanich produktów do makijażu codziennego, a także tym, którzy szukają cieni typowych do tworzenia przejść między kolorami, jednak osoby wykonujące czynnie makijaż - obejdą się i bez nich. Jeśli jesteście makijażowymi laikami - będziecie zadowoleni, bo kolorów do wyboru jest dużo za niską cenę, są dość dużej wielkości, dzięki czemu posłużą Wam na długi okres, zaś intensywność możecie budować, więc nie wystraszy Was ich mocna pigmentacja, którą - jeśli chcecie - możecie zwiększać. Cień satynowy - który mam - używam go również w makijażach dziennych, bo kolor do tego celu jest idealny. Tiara - Jest to piękny odcień, lekko różowy, mieniący się na złoto, nie ma w sobie brokatu. Co najważniejsze - ni maty, metaliczne cienie czy satynowy - nie osypują się i są przyjemne w aplikacji. 

Do wykonania tego makijażu użyłam m.in. :
⭐ Paletka metalicznych cieni Metallix Eyeshadow Palette, odcienie: Jupiter, Nebula 
⭐ Paletka rozświetlaczy On The Glow Holographic Hightlighter: Fantasy (jeden z odcieni nałożony jest w kąciku i na 1/3 powieki)
⭐ Matowa pomadka Matte Queen Lipstick nr 07 Classy na ustach oraz jako eyeliner 

GacMakeUp
* Niektóre produkty dostępne są w sklepach sieci Polomarket 

You May Also Like

4 komentarze

  1. Cienie podobaja mi sie wszystkie niezaleznie od wykonczenia, ale metaliczne robia najwieksze wrazenie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiły mnie te pomadki, a dokładniej ten cudownyyyyyyyyy fiolet! Miazga! Kiedyś postaram się je wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukaj w Polomarketach stacjonarnie! Mają swoje szafy! :)

      Usuń