GacMakeUp zawsze szczere recenzje

Magdalena Gac MakeUp Art instagram
Cailyn matowa pomadka Pure Lust Extreme Matte Tint


Kto nie kocha matowych pomadek, pomadeczek, szmineczek? Odkąd stały się hitem, wybór matowych pomadek jest nieskończony! Kobietom zależy na długotrwałości, pięknych kolorach, na niewysuszających ust formułach, a także na atrakcyjnych cenach. Jest w czym wybierać, bez dwóch zdań. Dzisiaj opowiem Wam trochę o marce Cailyn. Znacie?

Firma ta produkuje kosmetyki od ponad 17 lat, a jej serce znajduje się w Los Angeles. Produkują nie tylko kosmetyki kolorowe, ale też pielęgnacyjne, narzędzia potrzebne do wykonania makijażu. Główną ich dewizą jest postawienie na zdrowy, świeży wygląd, na dobrze przygotowaną skórę pod makijaż. Stąd też powstała seria kosmetyków mineralnych, maseczki, żele do pielęgnacji twarzy, peelingi i inne.  

Istotne jest to, że marka Cailyn nie testuje na zwierzętach, a większość produktów opracowywana jest bez petrochemii, ftalanów i innych składników, które mogą być szkodliwe.

źródła tu tu tu tu tu

Cailyn matowa pomadka Pure Lust Extreme Matte Tint

OPIS PRODUCENTA
 Pure Lust Extreme Matte Tint

"Matowa elegancja? Absolutnie tak!

CAILYN Pure Lust Ekstreme Matte to piękne i żywe kolory, które wypełniają usta nowoczesną technologią pigmentową nadając im niekończące się poczucie elegancji i perfekcji w każdym calu ! Unikalna i wodoodporna formuła nie nadaje ustom poczucia lepkości, pozwala cieszyć się kolorem przez cały dzień. Matowe wykończenie bez wątpienia pozwoli Ci poczuć się kobietą na topie . Dostępny w 16 odcieniach."

CENA 70 złotych

POJEMNOŚĆ 3,5 gramów / 0.12 oz

PRODUKCJA USA

WYKOŃCZENIE mat

DOSTĘPNOŚĆ VisageShop.pl, Cailyn.pl (źródło z opisu producenta)

MÓJ KOLOR 03 Illusionist 💋

SKŁAD
Cailyn matowa pomadka Pure Lust Extreme Matte Tint
Isododecane, Trimethylsiloxysilicate, Isohexadecane, Quaternium-90 Bentonite, Dimethicone / Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Propylene Carbonate, Parfum, Propylparaben, Laureth-4, Ethylene Brassylate, Titanium Dioxide [CI 77891], Yellow 5 Lake [CI 19140], Red 6 [CI 15850], Red 6 Lake [CI 15850], Red 7 Lake [CI 15850], Red 21 Lake [CI 45380), Red 27 Lake [CI 45410], Red 30 Lake [CI 73360], Red 36 [CI 12085], Iron Oxide Red [CI 77491], Iron Oxide Yellow [CI 77492], Iron Oxide Black [CI 77499], Manganese Violet [CI 77742], Blue 1 Lake [CI 42090]
OPAKOWANIE
Kartonik jest papierowy. Głównym kolorem jest srebro na przodzie oraz biel naokoło pudełka, a pozostała część koloru zależy od odcienia pomadki - u mnie jest to koral. Napisy są widoczne, dobrze czytelne. Jeśli lubicie trzymać swoje pomadki w opakowaniach, to musicie wiedzieć, że to sreberko bardzo się rysuje, co wygląda mało atrakcyjnie. W środku pudełka jest przegroda, dzięki czemu pomadka przychodzi do Nas dobrze zabezpieczona. Dodatkowo na spodzie znajduje się naklejka z numerem koloru, miejscem produkcji oraz marka.

Sama pomadka jest w opakowaniu plastikowym, które mierzy 10,5 cm długości, a średnica to około 1,8 cm. Jest lekkie, co według mnie jest plusem - im mniej kilogramów w kufrze/w torebce tym lepiej. Napisy są wypukłe, nie ścierają się, srebrna zakrętka się nie rysuje, tak jak i pozostała część opakowania. Jego wygląd po 10 miesiącach używania uważam za bardzo dobry.

APLIKATOR 
Jest płaski, dzięki czemu nie ma problemu z wyrysowaniem ust. Jeśli macie mniejsze usta, bądź wygodniej jest Wam malować usta pędzelkiem, to bez problemu nabierzecie produkt z aplikatora, gdyż po każdorazowym jego wyciągnięciu jest na nim dużo produktu.

Cailyn matowa pomadka Pure Lust Extreme Matte Tint

ZAPACH I KONSYSTENCJA
Pachnie słodko, delikatnie. Jeśli jesteście wyczuleni na jakiekolwiek zapachy, to nie musicie się niczym martwić, bo szybko się ulatnia.

Konsystencja jest w formie musu co strasznie mi się podoba, bo nakładanie pomadki jest przeprzyjemne. Ten produkt sam sunie po ustach. Nie jest tępa, nie jest lepka,a taka atłasowa, mokra.

Cailyn Illusionist
zdjęcie, które najbardziej oddaje rzeczywisty kolor pomadki Illusionist, światło dzienne

OGÓLNA OPINIA
  1. Myślę, że na dostępność nie możemy narzekać. W sklepie Visage Shop jest jedynie więcej odcieni. Kolejna marka z USA jest dostępna i u Nas.
  2. Ogromny plus za brak testów na zwierzętach, za unikanie szkodliwych składników.
  3. Pomadka mnie nie uczuliła, nie podrażniła w żaden sposób, nie wpłynęła na złą kondycję moich ust.
  4. Podoba mi się klasyczne opakowanie pomadki, brakuje mi jedynie na naklejce opisanego koloru w pełnej nazwie - Illusionist. Sama naklejka dobrze się trzyma, więc zawsze mielibyśmy wiedzę na temat danego odcienia. Samo opakowanie przez cały czas użytkowania jest w bardzo dobrym stanie.
  5. Zapach kompletnie mi nie przeszkadza, nie mam zastrzeżeń.
  6. Nie sugerowałabym oryginalnymi zdjęciami z podglądem na kolory pomadek, bo moim zdaniem są mocno przekłamane. Zdjęcie pochodzi ze strony Cailyn.pl. Mój kolor - 03 - wygląda zupełnie inaczej niż w rzeczywistości. Szukałabym realnych swatchy u innych osób.

     Cailyn matowa pomadka Pure Lust Extreme Matte Tint
  7. Mój kolor jest kolorem raczej jesiennym, wiosennym. Najlepiej nosi mi się ją w tych porach roku.
  8. Pomadka mimo konsystencji musu zastyga na pełen mat, przy czym wygląda bardzo atłasowo.
  9. Po wyschnięciu nie odbija się na skórze, na szklankach, sztućcach. Buziaki dozwolone, bez brudzenia :) 💋
  10. Pomadka szybko zastyga.
  11. Nie klei się.
  12. Można dokładać kolejne warstwy. Kolor nie schodzi, nie ściera poprzednich warstw, nie roluje się.
  13. Nie zauważyłam, by ściągała usta.
  14. Nie robi skorupy na ustach.
  15. Pigmentacja jest bardzo dobra, uzyskujemy pełne krycie. Nakładać pomadkę można dwojako: jedna cienka warstwa, odczekać aż zaschnie, druga cienka warstwa, albo jedna grubsza i pełne krycie jest od razu.
  16. Nie odczuwam żadnego dyskomfortu przy jej noszeniu. 
  17. Trwałość. Wszelkie zimne napoje kolor wytrzymuje wzorowo. Jeśli chodzi o ciepłe - jeśli nie są to napoje tłuste, to również bez zarzutu. Wszelkie słodkości, suche posiłki typu ciastka, kanapki, suche przekąski, ciasta - również pomadka wygląda świeżo i dobrze. Mówiąc o posiłkach tłustych typu zupy. fastfood, serwowane obiady - pomadka się zjada, tak jak w zasadzie każda, ale schodzi równomiernie od środka, a to dobra wiadomość. Po jedzeniu można pomadkę poprawić i nadal cieszyć się pięknym kolorem.
  18. Raczej jest to produkt wydajny, nie musimy nakładać zbyt wiele produktu by uzyskać pełne krycie.
  19. Jak każda matowa pomadka po jakimś czasie nieużywania delikatnie się rozwarstwia, jednak po wymieszaniu konsystencja wraca do swojej pierwotnej formy, nie wylewa się z opakowania jak np. matowe pomadki z Golden Rose.  
  20. Jeśli nie macie zadbanych ust, to ta matowa pomadka to podkreśli. 
  21. Przy zakupach zwróćcie uwagę, że są dwie odmiany tej pomadki: Pure Lust Extreme Matte Tint (moja) oraz Pure Lust Extreme Matte Tint Velvet +.
     Cailyn matowa pomadka Pure Lust Extreme Matte Tint
    odcień pomadki w jaśniejszym świetle dziennym 
Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze

 MAKE-UP STUDIO puder Natural Silk Perfection.

Witam Was serdecznie! 

Dzisiaj przyszedł czas na recenzję pudru marki Make-Up Studio - Natural Silk Perfection. Z tego co widzę w Polsce nie jest jakoś szczególnie znana, wspominana, nawet dobrych recenzji na temat produktów nie mogłam się doszukać. Dlaczego tak jest, skoro jest to marka dla profesjonalistów? 

Markę poznałam po raz pierwszy, kiedy pewnego pięknego dnia otrzymałam próbki podkładów do testów, bym mogła poznać ich jakość. Moje pierwsze wrażenie było mniej więcej takie: "wow". Krycie rozwaliło mnie na łopatki. Późnej trafiły do mnie kolejne produkty, w końcu sama się przekonałam i tak, mogę to śmiało powiedzieć: "jest to marka dla osób profesjonalnie zajmujących się makijażem". 

Mimo wszystko spodziewam się, że możecie Make-Up Studio nie znać, więc przybliżę Wam nieco ich historię. Jeśli jeździcie na targi Beauty Forum do Warszawy, to przypomnijcie sobie czy takie stoisko nie wpadło Wam w oko :)

➡️ "Make-up Studio to holenderska marka kosmetyków, która w przeciągu 25 lat zdobyła wielkie uznanie wśród wizażystów na całym świecie. Wysoka jakość, niepowtarzalność produktów Make-Up Studio stało się podstawą do sukcesu. Naszymi Klientami są wizażyści pracujący w branży filmowej, modowej, w telewizji, teatrze, szkołach wizażu.

Wysoka jakość była podłożem do powstania firmy Make-up Studio. Wil van het Hek, założyciel marki, był jednym z pionierów ds. wizażu i charakteryzacji. Zajmował się międzynarodowymi szkoleniami wizażystów. Nie był usatysfakcjonowany efektami, które osiąga korzystając z ówczesnych marek, dlatego też postanowił utworzyć własną ofertę kosmetyczną dla profesjonalistów. Kosmetyki Make-up Studio spełniają wszelkie rygorystyczne normy stawiane przez Unię Europejską. Cechuje je bardzo intensywna pigmentacja, co jest bardzo ważne przy makijażu profesjonalnym.

Chodzi o coś więcej niż tylko produkty wysokiej jakości: naszą misją jest zachęcanie do tworzenia, odkrywania i bawienia się makijażem na wiele sposobów. Myślenie poza schematami to nasze motto. Kosmetyki Make-up Studio są hipoalergiczne oraz nie są testowane na zwierzętach."* ⬅️

 MAKE-UP STUDIO puder Natural Silk Perfection.

➡️ OPIS PRODUCENTA 

"Delikatny puder niezwykle drobno mielony, mający konsystencje puchu. Dzięki swojej jedwabistej strukturze nie osadza się w zmarszczkach, ani zagłębieniach skóry. Ten produkt dostępny jest tylko w jednym kolorze, który przystosowuje się do kolorytu skóry!"

➡️ CENA 80 złotych

➡️ POJEMNOŚĆ 15 gramów

➡️ DOSTĘPNOŚĆ Make-Up Studio 

➡️ SKŁAD 

 MAKE-UP STUDIO puder Natural Silk Perfection.

OPAKOWANIE 
➡️ klasyczny design, przeźroczysty dół i czarna, matowa góra ze złotym napisem
➡️ lekkie opakowanie, co jest zdecydowanie plusem dla wizażystów
➡️ praktycznie się nie niszczy, nie rysuje, napisy się nie ścierają
➡️
na spodzie przyklejona jest naklejka z logiem, nazwą, gramaturą, informacją o dacie ważności i tutaj również napisy są w stanie nienaruszonym 
➡️ w środku opakowania znajduje się zaklejone sitko, radzę je odkleić maksymalnie do połowy, by móc kontrolować ilość wysypywanego pudru (drugie zdjęcie) 
➡️ wieczko pudru jest wręcz cudowne, funkcjonalne, jest dość wysokie dzięki czemu zanurzając Nasze duże, włochate pędzle do pudru nie rozsypujemy go naokoło (każda marka powinna to wprowadzić, koniecznie :)

ZAPACH 
Rewelacyjny. Każdy go chwali! Jeśli lubicie rozpieszczać klientki pachnącymi kosmetykami - ten puder jest dla Was. Pudrowy, słodki, aż chciałoby się go zjeść. Jestem zakochana. Uwielbiam pachnące produkty.

POJEMNOŚĆ 
Mamy 15 gramów pudru. To jest naprawdę dużo! Używam go bardzo często na zmianę z innymi pudrami od 2! lat i pozostała połowa opakowania. Wydajność na plus. Przypominam o wspomnianym wcześniej odklejeniu sitka maksymalnie do połowy. Dzięki temu nie marnujemy pudru, a używamy go tyle ile potrzebujemy. Zawsze można sobie przecież dosypać :) 

KOLOR 
Powiedziałabym, że jest neutralny, ale... jeśli jesteście blade tak jak ja, bądź macie klientki białe jak papier, to poradziłabym używać go tylko na bokach twarzy. Moim zdaniem kolor pasuje praktycznie każdemu typowi cery. Wyjątkiem są jedynie bladzioszki. W okresie letnim bez żadnych zahamowań używałam pudru na całą twarz i wtedy spisywał się świetnie, bo mimo filtrów i tak ta twarz była nieco ciemniejsza. W pozostałe pory roku stosuję go tak jak pisałam wyżej - naokoło twarzy, dzięki czemu uzyskuję efekt delikatnego, naturalnego ocieplenia skóry. Czy dostosowuje się do koloru skóry? Powiedziałabym "i tak i nie", bo u osób bladych zwyczajnie się wybija, bo sam w sobie nie jest transparentny, ale w pozostałych przypadkach pięknie się wtapia. 

 MAKE-UP STUDIO puder Natural Silk Perfection.

KONSYSTENCJA 
Puder jest drobno zmielony, jedwabisty w dotyku. Bardzo przyjemny. 

EFEKT
Moim zdaniem jest to puder o wykończeniu satynowym, ale równocześnie daje efekt zmatowienia. Nie jest to wysuszający mat, a taki który na mojej cerze (normalnej na bokach twarzy) utrzymuje się cały dzień, wygląda świeżo, po prostu dobrze. Świetnie wygląda na cerze suchej, dojrzałej, normalnej. Jeśli chodzi o cerę tłustą (czyli moja strefa T plus policzki), również zostało to przetestowane. Znowu jestem zadowolona. Właśnie dzięki temu co puder zapewnia mojej twarzy, tak chętnie po niego sięgam. Niejednokrotnie pudrowałam nim czoło, policzki i efekt satynowo-matowy utrzymywał się bez zarzutu przez wiele godzin. Zazwyczaj do dwóch razy musiałam odcisnąć sebum. Jeśli mówimy o cerze tłustej to jest to naprawdę niewiele. 

Nie zauważyłam, by puder podkreślał zmarszczki czy suche skórki. Powiedziałabym (szczególnie u osób z cerą dojrzałą), że zmarszczki zostają wygładzone, delikatnie schowane, a skóra wygląda zdrowiej i młodziej. Widać, że jest gładsza. 

Przez okres 2 lat nie zauważyłam, by stan mojej skóry się pogorszył. Puder mnie nie zapycha, nie zrobił mi nigdy żadnej niespodzianki, zawsze mogę na niego liczyć. Jeśli śledzicie mnie na moim Instagramie (@blackblondemakeup) i zaglądacie czasami na moje Instastory, to niejednokrotnie Wam o nim mówiłam, pokazywałam, za każdym razem zabierałam go na wyjazd. Na ten moment jakoś nie wyobrażam sobie moich zasobów kosmetycznych bez tego pudru. Za bardzo się przywiązałam, bo zwyczajnie nie ma się do czego przyczepić. No, może do koloru, jednak odsetek tak bladych osób jak ja jest chyba niewielki :) 

Duży plus za to, że nie testują na zwierzętach, a także za produkt hypoalergiczny. Wiele osób zmaga się z wszelkimi alergiami, więc warto mieć takie produkty w swoim kufrze. 

Z wielką radością testuję kosmetyki marki Make-Up Studio, bo zwyczajnie wiem, a raczej zawsze się tego spodziewam, że będą dobre. Mam ich odrobinę w swojej kolekcji, więc spodziewajcie się więcej recenzji. Koniecznie muszę przetestować inne pudry! Trochę niezrozumiały jest dla mnie fakt, że pośród wizażystów tak mało mówi się o tej marce. O profesjonalnej marce, gdzie jakość produktów (z tego co na ten moment zaważyłam) jest na dość wysokim poziomie. Może niebawem się to zmieni! :)

 MAKE-UP STUDIO puder Natural Silk Perfection.

* źródło : Make-up Studio  | Post nie jest sponsorowany, opinia jest moją własną.

Jeśli spodobała Ci się moja recenzja i uważasz ją za pomocną udostępnij ją, by inni mogli dowiedzieć się o tym produkcie 👍
Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
 Zestaw 15 pędzli do makijażu Jessup Jessup 15PCS Black & Gold set

Dawno nie było postu z milusińskimi, więc nadrabiam zaległości! W dzisiejszym wpisie będzie o zestawie 15 pędzli chińskiej marki Jessup. Jest to firma, która działa na rynku od 2013 roku, posiada własną stronę internetową, poprzez którą również można takie pędzle kupić. Dostępnych zestawów pędzli jest 74 w różniej kolorystyce oraz o różnych kształtach, a także 16 pojedynczych pędzli. Włosie zależy od danego zestawu, jednak jest to głównie włosie syntetyczne. 

 Zestaw 15 pędzli do makijażu Jessup Jessup 15PCS Black & Gold set

Ja wybrałam zestaw klasyczny : czarno-złoty z pędzlami do twarzy, a także do oczu i ust. Każdy pędzel jest podpisany do czego należy go używać. Pędzle cieszą się naprawdę dużą popularnością na świecie. Sama się na nie skusiłam widząc ile osób je kupiło i ilu z nich jest zadowolonych.

Cena
takiego zestawu to zazwyczaj około 17- 20$ (mniej/więcej), czyli około 68-80 złotych za 15 sztuk pędzli. 

Moje pędzle przyszły bardzo szybko, były bardzo dobrze zapakowane, nie śmierdziały klejem, nie były wygniecione, każdy pędzel zachował swój odpowiedni kształt. Niektóre z nich posiadają swoją własną plastikową osłonkę (około 3-5 sztuk).

WŁOSIE
- syntetyczne i wełna (podobno)
- delikatne, przyjemne w dotyku, usypiające (dosłownie! pędzloholicy rozumieją :)
- żaden pędzel nie drapie
- od samego początku użytkowania wypadło maksymalnie do 5 włosków z pędzli z włosiem z wełny (a minie już chyba rok odkąd je mam)

KLEJ
- przez cały okres użytkowania żaden pędzel się nie rozkleił, jedynie pędzel do ust się rozczłonkował, jednak nie był on klejony, a "ściśnięty" z trzonkiem 

WYKONANIE i UŻYTKOWANIE 
Moim zdaniem nie ma się do czego przyczepić. Pędzle są solidne, dobrze wyważone, nie za lekkie, nie za ciężkie. Farba na trzonku nie popękała, nie odpryskuje. Trzonek jest drewniany. Skuwka się nie odbarwiła, nie poczerniała, kompletnie nic się z nią nie dzieje, ciągle wygląda pięknie. Napisy od samego początku w stanie idealnym, wytłoczone, złote, widoczne, żadna litera się nie pościerała. Włosie jest bardzo dobrze ścięte, żadne włoski nie odstają, używanie tych pędzli jest naprawdę przyjemne! Jedne z najmilszych pędzli jakie mam, pewnie dlatego używam ich praktycznie codziennie. Jest też wiele kształtów w tym zestawie, więc teoretycznie każdy się przydaje. Nie ma tutaj pędzli zbędnych. Każdy znajdzie swoje zastosowanie, więc jest zestawem idealnym dla amatorów jak i dla profesjonalistów. Po praniu każdy pędzel powraca do swojego pierwotnego kształtu, a przy myciu włosie nie wypada. W tym zestawie znalazłam kilku swoich ulubieńców bez których teraz nie wyobrażam sobie makijażu. 

Przejdę teraz do opisu każdego pędzla, ale nie będę pisała już, że każdy puchacz jest przemiły i przecudny, bo nie ma sensu się powtarzać! :)

 Zestaw 15 pędzli do makijażu Jessup Jessup 15PCS Black & Gold set

  1. Duży pędzel do pudru:
    - wymiary : 18 cm x 4.6 cm
    - ogromnie dużo włosia, które jest szeroko rozłożone, zbito-rozłożyste
    - omiatanie nim twarzy trwa 5 sekund
    - włosie syntetyczne
    - idealny również do pudrowania, rozświetlania większych powierzchni ciała
    - ulubieniec!
  2. Pędzel do pudru, konturowania, różu:
    - wymiary: 20 cm x 4.8 cm
    - włosie w tym będzlu jest już bardziej rozłożyste, faktastyczny do konturowania
    - włosie syntetyczne
    - ulubieniec!
  3. Pędzel do pudru, konturowania, różu, rozświetlacza:
    - wymiary: 18.5 cm x 3.9 cm
    - zdecydowanie miej włosia niż w pozostałych dwóch pędzlach, tym samym jest bardziej wiotki, idealny do delikatniejszego omiatania, nakładania produktów
    - włosie syntetyczne
  4. Duo Fibre:
    - wymiary: 18 cm x 4 cm
    - jest mniejszy niż typowy duo fibre, dlatego jest idealny do różu, rozświetlacza, a nawet korektora
    - włosie syntetyczne
    - ulubieniec!
  5. Pędzel do rozświetlacza: 
    - wymiary: 17.5 cm x 3 cm
    - sporo włosia, lekko zbite, idealny do rozświetlacza
    - włosie syntetyczne
    - ulubieniec!
  6. Pędzel do konturowania na mokro, korektora, baz, kremów:
    - wymiary: 16.8 cm x 2.3 cm
    - płaski, duży pędzel, który ułatwia nałożenie produktów kremowych
    - włosie syntetyczne
  7. Pędzel ideał: 
    - wymiary: 16.3 cm x 1.7 cm
    - ulubieniec i ukochaniec! jest idealny do nakładania pudru pod oczy, na powieki, a także w różne zakamarki, służy jako pędzel do rozświetlacza, a także do nakładania cieni na dużą powierzchnię, a także do blendowania czy czyszczenia nadmiaru produktów
    - włosia jest dużo, jest zbite, ale przy końcach puchate
    - włosie syntetyczne
  8. Pędzel do blendowania, nakładania ceni:
    - wymiary: 17.8 cm x 2 cm
    - lubię nim zacierać granice, jeśli za bardzo poszaleję z danym kolorem, idealny do blendowania, towrzenia chmurek
    - wełna
  9. Pędzel do blendowania:
    - wymiary: 17.8 cm x 1.8 cm
    - mięciutki pędzel do blendowania, bardziej rozłożysty, do stworzenia szerszej, bardziej rozblendowanej chmurki
    - wełna
  10. Pędzel do blendowania:
    - wymiary: 17.6 cm x 0.7 cm
    - mięciutki pędzel do blendowania, bardziej zbity, dzięki czemu możemy nałożyć więcej koloru w wybranych miejscach, świetny do wyblendowania dolnej powieki
    - włosie syntetyczne
    - ulubieniec! 
  11. Pędzel do korektora:
    -  wymiary: 17.3 cm x 1.4 cm
    - płaski pędzel do korektora, zbity, plastyczny, sprężysty, idealny do czyszczenia obszarów wokół brwi, jak również do kremowych produktów
    - włosie syntetyczne
    - ulubieniec! 
  12. Mniejszy pędzel do nakładania, rozcierania cieni:
    -
    wymiary: 15.6 cm x 0.8 cm
    - idealny do nakładania cieni na dolną powiekę przy czym cienie można porozcierać, używam go również do nakładania cieni na górną powiekę przy linii rzęs, a także do wyrysowania delikatnej kreski cieniem, dodatkowo sprzątam nim kontur ust
    - włosie syntetyczne
    -  ulubieniec!
  13. Płaski pędzel wielofunkcyjny:
    - wymiary: 15.8 cm x 0.8 cm
    - pędzel ten ma w zasadzie wiele zastosowań, ale nic do końca konkretnego, więc teoretycznie od Was zależy jak i do czego chcecie go używać :) ja używam go do nakładania czy rysowania farbami, eyelinerem, stosuję go również do wyczyszczenia obszaru wokół brwi czy do samego lekkiego podkreślenia brwi, czyszczę nim kontur ust, stosuję w charakteryzacjach czy do nakładania bazy pod cienie
    - włosie syntetyczne 
  14. Pędzel do eyelinera:
    - wymiary: 15.8 cm x 0,8 cm
    - cieniutki pędzelek do kresek, jest trochę rozłożysty, jednak po wymoczeniu w produkcie skleja się i można nim narysować ładną kreskę, ale mimo to nie jest to idealny pędzel do eyelinera, ale też nie można mu niczego zarzucić
    - włosie syntetyczne
  15. Pędzel do ust:
    -
    wymiary: 17.2 cm x 0.7 cm
    - pędzel, który widzicie na zdjęciu jest już rozłożony, tą dolną złotą część się wypina i w niej chowa pędzel, dzięki czemu jest krótszy, idealny do zabrania w podróż :) oprócz tego jest pędzlem precyzyjnym, można nim bardzo dokładnie wyrysować kontur
    - włosie syntetyczne
Prezentacja z bliska grubości i szerokości pędzli : 
 Zestaw 15 pędzli do makijażu Jessup Jessup 15PCS Black & Gold set


🅐🅚🅣🅤🅐🅛🅘🅩🅐🅒🅙🅐

Minęły już ponad 3 lata odkąd kupiłam swój pierwszy zestaw pędzli od Jessup. W dniu dzisiejszym mam ich już ich chyba z sześć. Są to jedne z częściej eksploatowanych przeze mnie pędzli. Pomimo upływu czasu włosie pozostaje sprężyste, puszyste, żaden z pędzli nie rozpadł się na tyle, bym musiała go wyrzucić. W jednym z pędzli odkleiła się skuwka od trzonka - przykleiłam kropelką, po dziś dzień cieszę się z jego używania. W niektórych pędzlach napisy pościerały się bardziej, w innych praktyczne wcale. Chyba nie ma lepszych pędzli w tym przedziale cenowym. Zestawy mają różne kolory, są większe, mniejsze, ale włosie jest o tyle dobre, że skorzystają z nich i amatorzy i profesjonaliści. Uważam, że warto kupić je bezpośrednio z Chin (jeśli nie potraficie tego zrobić poproście kogoś ze swojego otoczenia), bo cena jest najkorzystniejsza, a tym samym jesteście w stanie kupić więcej zestawów w lepszej cenie. Allegro czy prywatne drogerie mocno przesadzają z pulą cenową. Mam swoich ulubieńców, mam pędzle, których nie używam w makijażu użytkowym, a zostały spożytkowane np. do nakładania maseczek. W przeciągu tych 3 lat marka Jessup wypuściła tyle fajnych zestawów! Każdy zawsze o nie pyta, bo są zwyczajne niespotykane. To nie Zoeva, Maxi czy Hulu, żeby wszyscy je znali, a niezmiennie robią wrażenie :)

Przejrzałam je ponownie i wybrałam kilka fajnych propozycji dla Was, żebyście mogły na nie zerknąć i same ocenić: 

✅ zestaw z powyższej recenzji (kolor fioletowy)
- warty przetestowania w pierwszej kolejności!
http://got.by/31u9po

✅ zestaw duży do twarzy, oczu i ust (kolor biały)
- warty przetestowania w pierwszej kolejności!
http://got.by/31u9ze

✅ zestaw ze świetnymi pędzlami do twarzy (boski morski kolor i fioletowy)
http://got.by/31ua6s

✅ zestaw w odcieniach holorózu (z kosmetyczką)
http://got.by/31uac8

✅ zestaw podstawowy do oczu (kolor czarny)
http://got.by/31uaj1

✅ zestaw do twarzy, oczu i ust (ombre z kosmetyczką)
http://got.by/31uaq8

✅ różne zestawy do wyboru (brokatowe! piękny granatowy odcień!)
http://got.by/31ub0j


jessup

Udostępnij ten post u siebie! :) ☟
Share
Tweet
Pin
Share
1 komentarze
Hot Makeup Carpet Ready Lipstick Ever After

Witam Cię bardzo serdecznie! 

Jeśli tutaj jesteś to prawdopodobnie lubisz luksusowe kosmetyki, te które pięknie wyglądają, które kuszą swoim wyglądem. Zgadłam? Myślę, że tak, mnie osobiście TAKIE opakowania zawsze wołają i MUSZĘ na nie zerknąć choć przez chwilę. Jestem sroką, niestety, a może stety? Chociaż wiesz jak to jest, nie ma co płakać nad straconym pieniążkiem, jeśli chodzi o pasję. Mnie pasjonują kosmetyki, ich struktury, wygląd, zapach. Wszystko. Przyznasz, że nad tak śliczną szmineczką warto zawiesić oko? Wiem, że mnie rozumiesz! W końcu tutaj jesteś! :) Dzisiaj zapraszam Cię na recenzję szminki firmy Hot MakeUp Professional, o bardzo ładnej nazwie : Carpet Ready Lipstick. 

Hot Makeup Carpet Ready Lipstick Ever After

Zgaduję, że być może nie znasz tej firmy. Nie ma się temu co dziwić, ponieważ marka Hot MakeUp funkcjonuje na rynku dopiero od 2010 roku i stosunkowo niedawno pojawiła się w polskich sklepach internetowych. Założeniem marki jest to, by kosmetyków tych używali amatorzy, jak i profesjonaliści. Uważają również, że są to dość tanie kosmetyki, na które każdy może sobie pozwolić (skwitowałabym : "no chyba nie w Polsce", ale ocenisz to sama! ;). 

OPIS PRODUCENTA :

"Koloryzująca i głęboko napigmentowana szminka, w której poczujesz się jak gwiazda na czerwonym dywanie. Długo utrzymujący się efekt i jedwabiście gładkie wykończenie. Gwarancja jakości."

Źródło tu

SKŁAD : Hot Makeup Carpet Ready Lipstick Ever After

DOSTĘPNOŚĆ:
moja pochodzi ze sklepu Urban Cupid 

CENA: 
ok. 83 złotych, na promocji około 67 złotych 

POJEMNOŚĆ:
3g, 0,08 oz

ODCIENIE:
mój kolor, to Ever After, w sklepie online Urban Cupid jest 8 kolorów do wyboru, zaś na oficjalnej stronie marki 19

Hot Makeup Carpet Ready Lipstick Ever After

OGÓLNE WRAŻENIA*:

1. Opakowanie jest kartonowe oczywiście, jednak jest to papier dobrej jakości, przy otwieraniu nie robią się od razu takie białe zgięcia, czego nie lubię. Samo w sobie wygląda bardzo elegancko, napisy są czytelne, dołączony skład.

2. Sama szminka ma plastikową obudowę. Na początku nieco mnie to rozczarowało, myślałam, że będzie metalowa. Później doszłam do wniosku, że to lepiej, bo jest lżejsza, a dla wizażystów ważne jest, by produkty ważyły jak najmniej. Plastik ten nie jest tandetą, jest solidny i twardy. Minusem jest to, że się palcuje. Podoba mi się to, że na wierzchu jest logo marki, eleganckie "H", które dodaje tego czegoś do ogólnego wrażenia.

3. Pomadka sama w sobie ma smukły kształt, co moim zdaniem zyskuje na estetyce i elegancji.

4. Odniosę się przy okazji do samego sklepu Urban Cupid. Przemiły kontakt, konkretne doradztwo i chęć pomocy przy wyborze, szybka wysyłka. Coraz więcej sklepów skreślam ze swojej listy za ich stosunek do klienta, a tutaj klient jest zadowolony i szczęśliwy :)

5. NIE polecam sugerować się za bardzo odcieniami, które są na stronach. Nie oddają totalnie kolorów. Można sobie zerknąć jak wygląda online mój odcień, jak wygląda u mnie w opakowaniu, a jak wygląda na ustach. 3 warianty i totalnie 3 inne kolory. Jeśli miałabym doradzić w wyborze, to strzelałabym, że każda pomadka będzie jaśniejsza na żywo, aniżeli na stronie.

6. Zapach nie jest wyczuwalny. 

7. Konsystencja jest bardzo masełkowa, bardzo przyjemna, dzięki czemu usta maluje się ekspresowo. Warto dodać, że mimo swojej masełkowości, tej takiej lekkiej tłustości - nie jest ciężka, zero jakiegokolwiek dyskomfortu w noszeniu.

8. Pomadka jest bardzo nawilżająca. Noszenie jej to sama przyjemność. Przez cały ten czas, kiedy jest na ustach, nie ma mowy o wysuszeniu. 

9. Szminkę tą polecam nakładać na zadbane usta. Jeśli macie usta ciągle przesuszone, z wystającymi skórkami, to nie będzie to wyglądało dobrze (w zasadzie jak przy każdej pomadce). 

10. Pigmentacja jest bardzo zadowalająca. Kryje przy drugiej warstwie na tyle, że dla mnie wystarczy. 

11. Co do wydajności, uważam, że będzie służyła na dłuższy okres. Dwie warstwy i efekt cudny, przy czym usta nie pobierają na tyle produktu, by mówić, że będzie mało wydajna.

12. Kolor to rzeczywiście zagwozdka. W sztyfcie wygląda na pomarańczowy, zaś na ustach to typowy nudziak z lekką domieszką brzoskwinki. Czary ;) Kolor bardzo mi się podoba nałożony na wcześniej przygotowane usta:
1. zadbane! (podstawa!) -> 2. nieco wazeliny -> 3. nieco podkładu -> 4. pomadka

Nie uwierzę w to, jeśli ktoś napisze, że na zadbanych ustach wyglądała brzydko. Wiem jak wygląda u mnie na zadbanych i zaniedbanych ustach (niejednokrotnie wspominałam, że testuję produkty na wszelki  możliwy sposób), i wiem jak duża jest różnica.

14. Trwałość.  Kupując tego typu pomadki nikt nie spodziewa się, że szminka będzie na ustach tak długo, jak maty, więc odniosę się do niej tak, jak w każdym innym przypadku wyglądałoby to dla tego typu produktów. Szminka wytrzymuje na Naszych ustach do jedzenia. Odbija się to i owszem. Całusów nie ma szans przetrwać i jeżeli dużo gadasz - mogą/nie muszą pojawić się szminkowe zajady czy po prostu zjadanie się od środka. Jeśli już się zjada, to równomiernie od środka.

15. Kształt samego produktu bardzo wygodny, można na spokojnie pomalować się pomadką nie wyjeżdżając poza granice ust. 

16. Produkt nietestowany na zwierzętach, wolny od glutenu, parabenów i innych śmieci. Produkt hypoalergiczny. 

Hot Makeup Carpet Ready Lipstick Ever After

Czy kupiłabym tą pomadkę ponownie? 

W jakimś jasnym odcieniu - tak, podoba mi się kilka róży i fioletów z oferty. Co do ciemnego odcienia ciężko jest mi się wypowiedzieć. Nie testowałam takiej, ale wiem, że pomadki nawilżające w ciemnych odcieniach w moim przypadku wylewają się poza kontury i muszę się pilnować, żeby tak czasami nie wylądować ze szminką na czole czy włosach :) Z tego powodu częściej sięgam po maty, a jeżeli po te niezastygające, to głównie właśnie w jasnych odcieniach. Dla własnego komfortu psychicznego :D Sama pomadka sprawia dobre wrażenie, dla mnie opakowanie to już z tego typu produktów luksusowych. Wygląd, jakość i cena - moim zdaniem - idą w parze. Pomadka tania nie jest, jednak trzeba zwrócić uwagę również na to skąd jest sprowadzana, w jak wielu miejscach jest dostępna oraz z czego jest produkowana. Jest bardzo komfortowa na ustach, pięknie wygląda, usta nabierają blasku, atrakcyjności, są pełne i wyglądają zwyczajnie zdrowo (oczywiście, kiedy jest nałożona na zadbane usta :). Nie spotkacie się z suchymi rodzynkami, a "całuśnymi" ustami. Dodatkowo jest to bardzo ładny gadżet przez to jak wygląda. Jest to moja pierwsza złota pomadka w kolekcji! :) 

Hot Makeup Carpet Ready Lipstick Ever After


* post nie jest sponsorowany
Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Ofra lipgloss

Witajcie moi czytelnicy! Dzisiaj będzie o czymś ładnym. Błyszczyki. Błyszczyki, które widzicie na zdjęciu to trochę tak jak trzy kobiety, każda inna, więc sądzę również, że każda znajdzie coś dla siebie. Wiecie, mam wrażenie, że błyszczyki nie są doceniane. Nie rozumiem dlaczego! Jak to tak? Bo to TYLKO błyszczyk? Hola hola, zasługuje na uwagę jak każdy inny produkt. Po to tu jestem, by pisać dla Was o wszystkim. Nie wiem jak Wy, ale ja tego produktu, produktu o którym tak mało się mówi, używam nałogowo. Skąd wiem, że mało się o nich mówi? Prowadzę razem z 3 innymi wspaniałymi dziewczynami jedną z najlepszych, ba! najlepszą grupę makijażową, gdzie jest ogrom ogrom cudownych ludzi i widzę jak rzadko pojawia się temat błyszczyków. Jak dla mnie to od dziecka był must have, poważnie :)

Ofra lipgloss

Zacznijmy zatem!

Produkty, które Wam prezentuję to : błyszczyki marki Ofra Cosmetics. 

Kilka faktów o marce!

- jest to dla mnie totalnie nowa marka, to pierwszy mój produkt od nich
- założycielką marki jest Ofra Gaito
- marka dużą wagę przywiązuje do pielęgnacji w swoich produktach
- w porodukcji kosmetyków używają dużej ilości ekstraktów roślinnych oraz morskich, np ekstrakty z alg, witamina C, wyciąg z kiełków
- wszystkie produkty są zatwierdzone przez Departament Zdrowia
- wszystkie opakowania są przyjazne dla środowiska, nadają się do recyklingu
- produkty NIE są testowane na zwierzętach i nie mają w sobie składników pochodzenia zwierzęcego ❤
- ich produkty nadają się dla najbardziej wrażliwych rodzajów skóry 

Przyznaję, że pierwszy raz dokładniej zgłębiłam się w temat i moja pierwsze wrażenie co do nowopoznanych informacji to : "zapragnęłam przetestować więcej ich produktów". Coraz częściej przywiązuję wagę do tego z czego dany kosmetyk jest skonstruowany i co najważniejsze - zwierzątka są bezpieczne i nie cierpią. 

Źródło tu 

Ofra lipgloss

Jak już zdążyliście zauważyć mam tutaj trzy odcienie :

- Golden Rose (piękny, delikatnie różowy odcień, najjaśniejszy z wszystkich tych, które mam, transparentny z delikatnymi drobinkami (to nie jest chamski brokat!) 
- Pink Panther (cudowna różowa pantera, kolor lekko brudnego różu, lekko kryjąca aniżeli transparentna, powiedziałabym 50% dla koloru, reszta to przeźroczystość, bez żadnych drobinek) 
- Spice Cake (totalnie odjechany kolor, pełne krycie, totalnie metaliczny efekt i totalnie inny niż pozostałe dwa)

Na drugim zdjęciu dokładniej możecie zobaczyć to o czym wspominam powyżej :) 

Wszystkich odcieni jest 20. Do podglądu tutaj (choć na moje oko te kolory w rzeczywistości są totalnie odmienne niż na stronie). 

SKŁAD
Ofra lipgloss


Moje błyszczyki są ze sklepu House Of Beauty*, a link bezpośredni do produktu wrzucam Wam tutaj, a przy okazji możecie zobaczyć jaki mają wybór kolorów :) Odcieni na stronie jest 6. 

Aktualna ich cena za jedną sztukę to 49 złotych.

Pojemność takiego błyszczyka to 8g.  

Błyszczyki przychodzą do Nas w kartonowym pudełku z naklejoną informacją np o składzie.

Producent o produkcie nie wypowiada się za wiele, ale dowiadujemy się, że błyszczyki te posiadają naturalne filtry UV. 

Ofra lipgloss

Przegląd kolorów już zaprezentowany, więc teraz dokładny opis każdego błyszczyka. 

GOLDEN ROSE
- transparentny
- delikatne drobinki (nie mylić z brokatem, który czuć na ustach)
- delikatnie różowy

PINK PANTHER
- piękny, lekko brudny róż
- w 50% kolor, w 50% transparentny
- bez drobinek

CECHY WSPÓLNE OBU ODCIENI
- waniliowy/budyniowy (?) zapach, bądź co bądź bardzo delikatny, słodki, do zjedzenia
- bardzo komfortowe na ustach
- zdecydowanie nie są to błyszczyki z tych klejących, a bardzo takich masełkowych (to moje pierwsze takie błyszczyki, kiedy czuję TAKI komfort na ustach, ale o tym później)
- z pomadkami czy solo wyglądają tak samo apetycznie 

SPICE CAKE
- rudawy, ceglasty odcień
- totalnie metaliczny efekt na ustach!
- pełne krycie
- większe skupisko drobinek (nie brokatu!)
- zapach już się nieco różni, kojarzy się trochę z zapachem kosmetyków, które kiedyś miały Nasze mamy, już mniej mi się podoba
- konsystencja też jest zdecydowanie inna, tutaj już lepkość ust

Ofra lipgloss

OGÓLNA OCENA
- kartonik, w którym przychodzi błyszczyk jest jak najbardziej na tak, bo zabezpiecza Nasz produkt, jednak szata graficznie totalnie mi się nie podoba, nie moje kolory

- samo opakowanie produktu jest plastikowe, to fajnie, bo jak upadnie, to nic złego się nie wydarzy, odkręca się bezproblemowo, jest smukłe, do piórnika, torebki, w podróż idealne

- aplikator to jak praktycznie wszędzie, mała gąbeczka, która jednokrotnie nabiera dość dużo produktu dzięki czemu za jednym wyciągnięciem pomalujemy całe usta

- zdecydowanie wolę zapach Golden Rose i Pink Panther

- cudownie, że zwierzaki są bezpieczne

- cudownie, że używają naturalnych składników
- jeśli chodzi o dostępność - w niewielu sklepach w Polsce produkt jest dostępny

- jeśli chodzi o same błyszczyki, to zdecydowanie miłością darzę Golden Rose i Pink Panther:
★ są to takie błyszczyki, które chce się mieć na ustach, totalnie idealne, usta są takie masełkowate, przyjemne, nie są klejące, a takie hm...posuwiste?
★są perfekcyjne! usta wyglądają na powiększone jakieś dwa razy (naturalne powiększanie bez wstrzykiwania! :), wyglądają zdrowo, wyglądają apetycznie! pełne blasku, pełne życia,
★nałożone na każdy kolor pomadki dodają im atrakcyjności, głównie używam ich na pomadki matowe, uzyskuję wtedy ulubiony kolor, trwałość i zdrowo wyglądające, podkreślone usta,

- te błyszczyki nawilżają! usta, co dla mnie było jakimś takim wow? czy w rzeczywistości je nawilżają (czy może wyolbrzymiam?) to nie wiem, może to moje wyobrażenie, ale usta są takie gładkie, takie lepsze? nie wiem, ale podoba mi się ten efekt :D

- zdecydowanie delikatnie wżerają się w usta, dzięki czemu mają przedłużoną trwałość ( na snapchacie [blackblodnemake] pokazywałam jak wygląda moja ręka po umyciu ich wodą z mydłem, a wyglądała tak, że widoczne były ślady, gdzie nałożyłam produkt, dopiero micelak załatwił sprawę)

- sprawiają wrażenie takiego "lakieru" na ustach

- trwałość (nie wiem od czego to zależy), czasami wytrzymywały rosół (zawsze idealnym wyznacznikiem), a czasami się zjadały, ale jedno jest pewnie, tworzy mini barierę ochronną, kiedy jemy, to jak coś się zje, to w większości błyszczyk, a kolor na ustach pozostanie prawie, prawie idealny (ale przekonałam się niejednokrotnie, że z trwałością to różnie z wszystkim, u wszystkich)

- jeśli chodzi o Space Cake:
★ jest to odcień idealny dla osób, które lubią metalik na ustach, bo wygląda sam w sobie bajecznie, można go mieszać z różnymi odcieniami i efekt końcowy będzie bardzo ciekawy,
★ pełne krycie jest moim zdaniem plusem, bo nakładając ją solo już powinniście być zadowoleni,
★ nie odpowiada mi jego zapach za bardzo, ale do przeżycia, bo ulatnia się i nie czuć go pod nosem,
★ jest już z tych klejących błyszczyków, ja się wystrzegam, bo nie lubię poklejonych włosów, ale jeśli Wam to nie przeszkadza to lepiej dla Was rzecz jasna! :)

Ja jestem zakochana w Pink Panther, to jest mój nr 1. Używam go ostatnio praktycznie codziennie i dla mnie jest to błyszczyk idealny, wyciąga z ust to co najlepsze. Głównie używam ich na wcześniej nałożoną już pomadkę matową. I pomyśleć, że tyle można napisać o (TYLKO) błyszczyku! Kto dotrwał do końca? :) Wiem jedno, że będą dość wydajne oraz to, że są to jedne z lepszych błyszczyków, które p-r-z-e-u-ż-y-w-a-ł-a-m przez całe moje życie, a uwierzcie trochę ich już było. Zdecydowanie znajdą się w pierwszej trójce. Nie ukrywam, że mój ranking to :
I miejsce: Różowa Panterka, II miejsce: Golden Rose, III miejsce: Spice Cake. Spice Cake jeśli chodzi o moje upodobania, będzie gościem w charakteryzacjach, w bardziej artystycznych makijażach, bo w mojej ocenie nadaje się do tego idealnie! Na co dzień? Nie potrzebuję takiego błysku i produktu na całej twarzy przez włosy, które pierwsze są na ustach, a później ochoczo przyklejają się na policzkach. Wiecie o co chodzi, rozumiecie : ))

Kochani, to tyle! DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ!
Na dokładkę podgląd kolorów nałożonych solo na ustach :)
Ofra lipgloss
Spice Cake - sami widzicie, że wygląda apetycznie! :)
Ofra lipgloss
Golden Rose
Ofra lipgloss
Pink Panther mój ulubieniec, nie wiem dlaczego widać tu maleńkie drobinki, kiedy w rzeczywistości ich nie ma, zresztą widzicie na swatchu na ręku :D ona zdecydowanie nie ma drobinek :D tak, już wiem, nałożyłam go zaraz po przemyciu GR i może nieco blingu się przemyciło :D


* post nie jest sponsorowany.
Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
NYX Vinyl Liquid Liner


Okej, dzisiaj recenzja produktu, który prawdopodobnie jest używany przez dużą część z Was, zgadza się? Zdecydowanie niejedna z Was miała z nim bardzo trudne początki. Pamiętacie swoje pierwsze kreski? Osobiście niejednokrotnie ubawiłam się po pachy. Do dzisiaj bywam tym memem, który z cienkiej kreski potrafi zrobić baardzo grubą krechę. Prawda jest jedna - kto by się tym przejmował? A no właśnie, na pewno nie będziemy to my! Nikt nie jest idealny, kreski też czasami nie muszą takie być :D
 CZAS START NYX Vinyl Liquid Liner !


NYX Vinyl Liquid Liner

CO O NIM WIEMY?

  • Jest to eyeliner niezwykle czarny. 
    Jeśli szukacie produktu tego typu, który nie będzie miał żadnych domieszek szarości, a oczekujecie czystej, pięknej w swej postaci cierni - to jest produkt dla Was. Jest to pierwszy plus, zdecydowanie najważniejszy. Dla mnie czarny eyeliner musi być w 100% czarny. Kropka. 

  • Jest to eyeliner precyzyjny. 
    Zrobicie nim kreskę cieniutką, cienką i totalnie grubą. Pędzelek jest elastyczny, gibki. Osoby, które mają bardzo wypracowaną rękę osiągną perfekcyjną kreskę w trzy sekundy. Narysujecie każdy kształt bez większego trudu. 

  • Jest to eyeliner szybkoschnący i bardzo trwały. 
    Nie polecałabym go osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z kreskami. Bezpieczniej będzie zakupić go dopiero wtedy, jeżeli zmalujecie już "X" kresek w swoim życiu. Dlaczego? Eyeliner zasycha eeeeeeekspresowo! Przy czym jest bardzo trwały i ciężko ruszyć go z miejsca. Jest to zdecydowanie bardzo duży plus. Zachwycone będą osoby, które piękne, równe, precyzyjne kreski malują już nawet przez sen i oczekują natychmiastowego efektu. Jeśli popełnicie błąd, podczas gdy na Waszej twarzy będzie już pełen makijaż, ciężko o poprawki. On dosłownie przykleja się do skóry. Niektóre płyny dwufazowe sobie z nim nie radzą. Co za tym idzie? Jest to bardzo trwały eyeliner. Polecałabym go osobom, które oczekują od produktu, że dzięki niemu kreski będą utrzymywały się na powiekach cały dzień. Testowałam go w niesamowitych upałach (od czerwca aż do teraz, a mamy już wrzesień ) oraz podczas totalnej ulewy. Wodoodpornym bym go nie nazwała, choć z burzą sobie poradził. Na mojej skórze zachowuje się rewelacyjnie. Żadnego rozpływania, żadnego kruszenia. Nic. Piękny cały dzień. 

  • Jest to eyeliner wygodny w użytkowaniu.
    Oczywiście przez pędzelek. Cienki, odpowiedniej długości. W zależności od przyłożenia otrzymamy kreskę delikatną i płaską lub grubą, mocno widoczną. Z okazji testów używam go codziennie od imprezy organizowanej przez NYX, na której miałam przyjemność być. Hm, jakiegoś od 5 czerwca 2016 roku i pędzelek jest w takim stanie, w jakim możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Nie robi się z niego miotełka i to jest cudowne. 

    NYX Vinyl Liquid Liner
  • Jest to eyeliner o lśniącym wykończeniu. 
    To ważna informacja dla osób kochających mat. Mnie połysk nie przeszkadza. Zawsze to coś ciekawszego. Dodam jednak, że przykryty cieniem, lekko wyprowadzonym powyżej kreski wygląda bardzo ładnie. Zatem 2in1 - możemy pozostawić błysk lub zmatowić. Tak i tak jest fajnie, jedno drugiemu nie przeczy. 

  • Jest to eyeliner wydajny, który nie zasycha w opakowaniu. 
    Tak. Jeśli potrzebujecie eyelinera, którego chcecie używać przez długi okres czasu lub wiecie, że będziecie używali go sporadycznie, a boicie się o jego trwałość, to warto go kupić. Wystarczy na długo, a leżący odłogiem nie zasycha. Niewiele trzeba, by pociągnąć piękną i bardzo widoczną, napigmentowaną kreskę.  

  • Jest to eyeliner o pojemności 2 ml, a jego cena to 33 zł . Można kupić go osobiście w Warszawie oraz w Krakowie. Nadal czekamy na sklep online! :)
SKŁAD
NYX Vinyl Liquid Liner
Water/Aqua/Eau, Styrene/Acrylates Copolymer, Butylene Glycol, Glycerin, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Hyaluronate, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol. MAY CONTAIN / PEUT CONTENIR (+/-): Black 2 (CI 77266) [Nano].

REASUMUJĄC

Ja jestem bardzo zadowolona. Używam go niemal codziennie. Osiągam nim szybką kreskę, która zasycha ekspresowo przy czym nie odbija się na powiekach. Zapach jest zgaszony, zupełnie nie przeszkadza w użytkowaniu produktu. Kreskę pozostawiam błyszczącą lub sięgam po cień i robię lekki, zgaszony mat. Sięgam po niego, gdy chcę by kreski w stanie nienaruszonym pozostały na miejscu. Dla mnie jest to bezpieczny kosmetyk, którego używam, gdy wiem, że potrzebuję trwałości. Na dzień dzisiejszy mnie nie zawiódł. Czy osobiście spaprałam nim kreski na tyle, że wylądowałam z grubaskami na powiekach? OCZYWIŚCIE, kilka razy :D 
NYX Vinyl Liquid Liner
zdjęcie u góry - świeżo nałożony eyeliner | zdjęcie na dole - lekko przyschnięty

Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Older Posts

O mnie

Z wykształcenia prawnik, na co dzień pasjonatka makijażu i kosmetyków. Brzmi jak mieszanka wybuchowa, ale może zacznijmy od początku! Moja przygoda z blogowaniem zaczęła się, gdy byłam w gimnazjum. Miałam potrzebę pisania i zostało mi to do dziś. Później doszła fascynacja kosmetykami, ich opakowaniami, działaniem, zatem powstały recenzje. Następnie zrobiłam krok dalej. Był to makijaż. Małymi kroczkami starałam się stworzyć coś poprawnego. Do mojej fascynacji doszła charakteryzacja. "Blizny, krew, rany, to jest to" - pomyślałam. Zaczęłam tworzyć z niczego, aż w końcu przyszedł czas na profesjonalne kosmetyki. Jestem samoukiem i myślę, że jest to wyjątkowe. Wszystko co potrafię jest zasługą mojej pracy i to właśnie to jest moim osobistym drobnym sukcesem. Staram się być niezależna, jak tylko potrafię. Jestem też jedną z Administratorek najlepszej grupy makijażowej na facebooku „Świat Pędzli – Wizażystki, Makijażystki”. Grupę tworzymy z pasją co widać na każdym kroku. Po kilku miesiącach rozwinęłyśmy się o nową grupę „Świat Pędzli po godzinach”, gdzie dzielimy się kawałkiem swojego życia. Wszystko co robicie, róbcie z pasją i miłością, a efekty będą widoczne gołym okiem.

Obserwuj mnie

skontaktuj się ze mną

  • 💌 WSPÓŁPRACA
  • ✅ PRAWA AUTORSKIE

Wyświetlenia

a ten produkt już znasz?

2# AKCJA ANTYPODRÓBKOWA - The Balm 🌞 Bahama Mama 🌞 Jak rozpoznać podróbkę od oryginału?

Tagi

akcesoria akcja antypodróbkowa aliexpress bubel Cailyn Catrice chińszczyzna Constance Carroll DR. G. ebay Eos Essence gąbki do makijażu Golden Rose Hakuro Hean HotMakeUp Hulu Brushes kosmetyki krem BB M Brush MAC Make-Up Studio makijaz makijaż matowa pomadka MissSporty nie testowane na zwierzętach niska półka cenowa NYX Ofra Paese pędzle pielęgnacja recenzja średnia półka cenowa Tarte The Balm Too Faced wysoka półka cenowa Zoeva

Created with by BeautyTemplates | Distributed by Gooyaabi Templates