GacMakeUp zawsze szczere recenzje

Magdalena Gac MakeUp Art instagram
TARTE Smooth Operator Amazonian Clay Finishing Powder
OPIS PRODUCENTA 

"TARTE Smooth Operator™ Micronized Clay Finishing Powder with PM20™
Matujący Puder sypki z dodatkiem glinki amazońskiej.

Odcień - Translucent White
Matujący puder sypki, utrwalający makijaż.
Optycznie zmniejsza widoczność porów, zmarszczek oraz innych niedoskonałości.
Doskonale pielęgnuje skórę i przywraca jej równowagę.

Dostępny w uniwersalnym, transparentnym odcieniu.
Zawiera tylko naturalne składniki roślinne.

Kosmetyk nie zawiera drażniących substancji chemicznych, parabenów, talku, substancji zapachowych ani konserwujących."

Źródło tu

Produkt wegański.
TARTE Smooth Operator Amazonian Clay Finishing Powder

POJEMNOŚĆ: 8,50 g

CENA: 
- za granicą około 140 - 158 złotych
- w Polsce około 199 - 240 złotych

ZAKUPIONY w sklepie American Cosmetics

SKŁAD

OPAKOWANIE
Góra brązowa ze złotymi dodatkami i z logo firmy. Totalnie gładkie i totalnie przyjemne w dotyku. Satynka pod palcami. Dół jest przeźroczysty, dzięki czemu widzimy zawartość Naszego pudru. Pod spodem zawarty jest mini opis produktu z podaniem pojemności. Dobrze zabezpieczony jest też numer seryjny, który jest wytłoczony i zaklejony, dzięki czemu nie zniknie. Całe pudełko jest z bardzo dobrej jakości plastiku - widać to i czuć pod palcami.

ZAWARTOŚĆ
Puder jest całkowicie biały. Jest baaaaardzo miałki. Jest tak zmielony, tak delikatny, tak puchaty. Pyłkowa - pudrowa chmurka, to chyba najlepsze określenie. Jeśli chodzi o jego konsystencję, to jest to miłość. Zapachu brak.

TARTE Smooth Operator Amazonian Clay Finishing Powder

EFEKTY
SKÓRA POD OCZAMI
Słuchajcie - jest to NAJLEPSZY puder jaki miałam jeśli chodzi o skórę pod oczami. To co on robi ze skórą dowiecie się za chwilę, ale to jest strzał w 100!! Nie podkreśla zmarszczek, pielęgnuje to delikatne miejsce, nie tworzy plam czy innych dolegliwości, których nie chcemy mieć. Wystarczy nałożyć go odrobinę, a spojrzenie jest takie świeże, wypoczęte, gładkie, taki mini efekt photoshopa pod oczami. Powieki oraz skóra pod oczami będą Wam BARDZO wdzięczne za ten puder. Przypudrowane powieki + cały makijaż oka = wszystko dobrze i na swoim miejscu. Mam tłuste powieki i jeżeli zastosuję na nie dobry korektor i przypudruję tym pudrem, cały makijaż oka utrzymuje się od rana do wieczora. Współgra z każdym korektorem. UWAGA! W nadmiarze może przesuszać. 

TWARZ
Skóra sucha i dojrzała
Jestem przekonana, że właśnie dla takich osób będzie on w 100% idealny. Zaraz dopiszę dlaczego! :)

Skóra mieszana i tłusta
Ja taką mam, więc jestem idealnym przykładem na to, by to podsumować. TO ZALEŻY. Mam takie dni (A), kiedy twarz z samego rana mam tak tłustą, że chcę schować się pod kominiarką i nie pokazywać światu (żart, ale wiecie o co mi chodzi?). Wtedy nakładam puder tylko i wyłącznie pod oczami. Bywają dni (B), kiedy skóra jest w stanie "okej, nie spływa ze mnie tłuszcz", wtedy jest i idealny dla mnie. Właśnie w takie dni uwielbiam go nakładać, bo twarz wygląda tak...... zaraz dopiszę! 

Podsumowanie
Na ten moment kocham ten puder. Trzeba się go trochę nauczyć i poznać. Wiedzieć kiedy będzie wyglądał dobrze na całej twarzy, a kiedy tylko pod oczami (ale tylko przy skórze tłustej/mieszanej). To co on robi na skórze, to jest WOW. WOW WOW WOW WOW. Skóra jest tak gładka, nie okłamię pisząc - jak pupa niemowlaka. Tak gładka, tak aksamitna w dotyku, tak cudowna, tak miękka, tak zadbana, taka świeża i zdrowa. Maskuje pory - wow. Jasne, nie sprawi, że nagle ich nie będzie, ale minimalizuje ich widoczność. Nie podkreśla suchych skórek, zmarszczek. Nadaje ŻYCIA skórze. Uwielbiam go na cerach dojrzałych, suchych, u siebie. Nie zapycha. Jeśli chodzi o mat na twarzy - w mojej sytuacji - nałożony w dzień A, to mat utrzyma się do 3-4 godzin. W dzień B mat często utrzymuje się cały dzień (nie dotyczy nosa, tutaj do 8-10 godzin, ale to i tak sporo biorąc pod uwagę mój nos, na którym mało co się trzyma :)

Świetnie wygląda w połączeniu z kremem BB Dr. G. Daily Safe Sensitive+ o, którym już pisałam na blogu TUTAJ. To są dni, kiedy lubię skórę, która noszę na twarzy. Świeżość i zdrowy wygląd. To dla mnie zawsze lepszy wybór, niż mocne konturowanie i insta mejkap. Współgra z każdym podkładem i wszystkimi pozostałymi kosmetykami.

Wydajność
Myślę, że jest wydajny. Biorąc pod uwagę, że naprawdę niewiele trzeba, by rozprowadzić go na całej twarzy. WAŻNE!! Jego nawet nie można nakładać w dużej ilości, bo bieli. Dlatego rozwaga i będzie cudnie! ( FLASHBACK - nie używajcie tego pudru, jeśli zamierzacie robić zdjęcia z lampą błyskową!)

Jeżeli nie chcecie przepłacać kupując pełnowymiarowy produkt - warto zaopatrzyć się w  miniaturkę i wypróbować. Sklep, w którym kupiłam ten puder daje taką możliwość :)*

TARTE Smooth Operator Amazonian Clay Finishing Powder
Share
Tweet
Pin
Share
1 komentarze
Dr. G. Daily Safe Sensitive+ czyli koreański łagodzący krem BB

Kremy BB. Ostatnimi czasy, a w zasadzie patrząc na ostatnie kilka lat wstecz, są bardzo popularne. Wiele firm ma już w swojej ofercie krem BB. Krem BB to już przeżytek skoro znajdziemy już takie jak CC i DD. Pół żartem pół serio oczywiście. Jak wszyscy wiemy bądź nie wiemy, ale się dowiemy, kremy BB dotarły do Europy prosto z Azji. Tak przy okazji, kosmetyki koreańskie są ostatnio przeze mnie testowane coraz częściej. Wszędzie mówi się o ich pielęgnacyjnych perełkach. Tak, tak, mam zamiar je odnaleźć! Idąc dalej. Pierwsza formuła takiego kremu BB została stworzona, by łagodzić podrażnienia czy pomagać w gojeniu się cery po intensywnych zabiegach. Pielęgnacja cery jest tutaj podstawą, dlatego poleca się je osobom ze zmianami alergicznymi, trądzikowymi. Co więcej, większość kremów BB ma filtry SPF, więc automatycznie zapobiegają powstawaniu przebarwień i chronią Naszą skórę przed promieniami słonecznymi. Czy krem BB to to samo co podkład? Nie. Jest to zdecydowanie lżejsza wersja z wieloma właściwościami leczniczymi, ochronnymi. Kremem BB nikt nie zrobi sobie krzywdy, maski, dlatego jest idealny na dzień. Jako, że jestem z osobą z trądzikiem od wieków, powiem Wam, jak to wygląda z mojej perspektywy.  

Dr. G. Daily Safe Sensitive+ czyli koreański łagodzący krem BB

Dr. G. Daily Safe Sensitive+ czyli koreański łagodzący krem BB

OPIS PRODUCENTA

"Krem BB stworzony dla skóry wrażliwej o działaniu łagodzącym. Tworzy na skórze cienką i lekką warstwę pokrywa i łagodzi zaczerwienienia. Krem ten nie posiada w swoim składzie: parabenów, benzofenonu, tar kolor, talku oleju mineralnego, wazeliny, trietanoloaminy, siarczanu powierzchniowo czynnego, glikolu propylenowego, alkoholu benzylowego. Tworzy nawilżającą ochronę: niezbędne kwasy tłuszczowe, kwas linolenowy, olej z tungu malukańskiego. Jest bogaty również w kwasy olejowe kwiat nagietka, które wpływają na naturalną zdolność skóry do nawilżenia i pomagają utrzymać efekt ten na dłużej.

Polecany dla wszystkich rodzajów cery, w szczególności cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień, skóry narażonej na walkę z niesprzyjającymi warunkami.
Odcień według producenta to jasny beż #21.

Sposób użycia:
Niewielką ilość kosmetyku WKLEPAĆ opuszkami palców na oczyszczoną skórę twarzy.
Przed aplikacją BB kremu można nałożyć krem wodny (emulsję).
Należy uważać, by krem nie dostał się do oczu oraz ust.
Proszę pamiętać o dokładnym, wieczornym demakijażu.

Dodatkowe informacje:
Termin trwałości: 12 miesięcy po otwarciu opakowania
UWAGA ! oznakowanie terminu ważności koreańskich kosmetyków:
제조 - data produkcji (ważność produktu od tego czasu to najczęściej 36 miesięcy)
까지 - data ważności produktu nieotwieranego
18M, 12M, 6M (wpisane w symbol otwartego słoiczka) – okres przydatności kosmetyku po jego otwarciu"


Źródło TU

SKŁAD i najważniejsze INFORMACJE

Dr. G. Daily Safe Sensitive+ czyli koreański łagodzący krem BB
Dr. G. Daily Safe Sensitive+ czyli koreański łagodzący krem BB
Dr. G. Daily Safe Sensitive+ czyli koreański łagodzący krem BB

CENA
około 125 zł 

POJEMNOŚĆ
45 ml

GDZIE MOŻNA GO DOSTAĆ?
mój pochodzi ze sklepu Urban Cupid

ODCIEŃ
Jest to jeden kolor : jasny beż.
Będzie pasował bladzioszkom, a w przybliżeniu jest to kolor w podobie 150 Revlon ColorStay dla cery tłustej, mieszanej.

Dr. G. Daily Safe Sensitive+ czyli koreański łagodzący krem BB

OPAKOWANIE
Jest piękne. Opakowanie produktu, ale i jego pudełko. Kolory srebra, błękitu i czerni. To lubimy! Dodatkowo jest to tubka. Czyli wygodne użycie, jednak nie możemy zobaczyć ile kremu pozostało. Dla jednych jest to problem, dla innych nie. Moim zdaniem wygląda bardzo korzystnie. Jest smukłe, zgrabne i takie zimnawe, w dotyku coś na wzór metalu. Jeśli jednak nakładacie produkt palcami i dotkniecie tubki, to pozostają ślady. Napisy się nie ścierają. 

ZAPACH
Delikatny. Kwiatowy? Nie wiem, ale taki lekko słodki, przyjemny, mogłabym mieć takie perfumy, zdecydowanie.

DZIAŁANIE I EFEKTY
Będzie przejrzyściej, jeśli wszystkie sprawy wymienię w punktach. Zatem go go go power rangers! 

1. KOLOR
Dla mnie prawie idealny. Prawie, bo czasami lubi ściemnieć o pół tonu. Zdjęcia poniżej!

2. ROZPROWADZANIE
Bardzo przyjemne. Krem jest lekki, delikatny, rozprowadzimy go po całej buzi bardzo szybko. Gąbką, czy to pędzlem, dłońmi. Rachu ciachu, przy czym produkt zostaje na buzi, a nie na narzędziu (zbrodni) do makijażu. Ja preferuje nakładanie dłońmi lub gąbeczką. 

3. KRYCIE
Według mnie, lekkie do średniego. To było pierwszym plusem, który zauważyłam. Znaleźć krem BB, który kryje tak pięknie...człowiek się cieszy, naprawdę. Pisałam wyżej, że jestem osobą, która od wieków zmaga się z trądzikiem. Czy pokrywa to wszystko co mam na twarzy? TO ZALEŻY (taki żarcik suchar napiszę : prawnicy zrozumieją to doskonale). Jeśli mówimy o żółtych bombach, to nie oszukujmy się, dopóki będą na naszej twarzy to ZAWSZE będzie je widać. Gdy się już ich pozbędziemy i pozostanie nam tylko czerwona plamka, to krem ten zakryje je tak do 50 - 60%. Wiecie, ja nie mam manii chowania pryszczy. Żyję z nimi tyle lat, więc czy je widać czy nie, to poważnie, chyba z wiekiem powiewa mi to coraz bardziej. Więc jeśli macie pięć, dziesięć czerwonych plamek na krzyż, to śmiało, możecie go używać. Jeśli macie problem ze zbyt czerwoną twarzą, z dość rozległym trądzikiem różowawym, to raczej bym go odpuściła. 

4. EFEKTY - jaki jest po nałożeniu? 
Delikatny. Buzia wygląda na zdrową. Wypoczętą, taką wyspaną. Wszystko to zasługa lekkiego błysku, który daje nam ten krem. Niby jest to produkt dla każdego typu cery. No tutaj na sekundkę bym się zatrzymała.  Zdecydowanie polecam go osobom z cerą suchą czy mieszaną. Jestem pewna, że dla osób dojrzałych będzie strzałem w dziesiątkę, bo ożywi buzie, doda życia skórze. Cera tłusta? A no właśnie. Mam cerę mieszaną, tłusta. Na samym początku krem wygląda pięknie. Buzia jest taka ŻYWA, dosłownie. Przypudrujemy i ten blask mimo to delikatnie się wybija, wyglądamy ślicznie. Po około 3 - 4 godzinach zaczynam się świecić, wszędzie. Głównie nos, czoło, policzki, broda. Po około 5 godzinach mam ochotę zmyć makijaż. Krem dosłownie odkleja się od twarzy. Czymkolwiek ją dotknę, krem również się tam pojawia. Bardzo żałuję. Przetestowałam go z minimum pięcioma pudrami z różnej póki cenowej i za każdym razem to samo. Bardzo podoba mi się efekt jaki daje, jednak nie jest to krem dla mnie. Jak możecie zobaczyć na pierwszym zdjęciu, pojawiły się tam próbki innego kremu DR.G. Jeszcze go nie próbowałam, ale mam nadzieję, że będzie lepszy. Może pojawi się kolejna recenzja. Idąc dalej. Daily Safe Sensitive NIE zapycha, więc jest to dobra informacja. Żadne nowe niespodzianki nie pojawiają się na naszej twarzy. Zdecydowanie jest wydajny, bo potrzeba niewiele, by pokryć całą twarz. REASUMUJĄC, zastanów się dobrze jaką masz cerę, a później przeczytaj tą recenzje raz jeszcze. Wtedy wszystko będzie zrozumiałe i klarowne na 100%! Jeśli masz pytania, to zawsze możesz pytać TUTAJ. 

SWATCH TIME!

Jak widzicie kolor w momencie robienia zdjęcia jest zdecydowanie jaśniejszy niż moja skóra, jednak byłam trochę opalona, stąd ta różnica. 

Dr. G. Daily Safe Sensitive+ czyli koreański łagodzący krem BB
Dr. G. Daily Safe Sensitive+ czyli koreański łagodzący krem BB
Dr. G. Daily Safe Sensitive+ czyli koreański łagodzący krem BB

Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
eos balsam do ust granat i malina

Dzisiaj recenzja balsamu do ust Eos. Dlaczego, przecież to tylko balsam do ust? Właśnie, tylko balsam do ust, a jednak trochę szumu wokół niego się narobiło, ale czytajmy dalej! Nie przestawajmy w tym miejscu! Zapraszam niżej! :)

OPIS PRODUCENTA 

"Balsam do ust EOS Pomegranate Raspberry o smaku owoców granatu i maliny
Znany i modny na świecie, pielęgnacyjny gadżet w kształcie kolorowego jajeczka. Balsam do ust EOS Pomegranate Raspberry bogaty w składniki odżywcze i antyoksydanty znakomicie pielęgnuje wrażliwą i delikatną skórę ust: długotrwale nawilża, głęboko odżywia i wspaniale wygładza wargi. Zapach i smak Pomegranate Raspberry to dojrzałe owoce granatu i słodkich malin.
Balsam zapewnia długotrwałe nawilżenie oraz widoczne wygładzenie. Główne składniki pielęgnujące to m.in. masło shea, olejek jojoba oraz witamina E. Balsam EOS nie zawiera glutenu, parabenów, ftalenów oraz wazeliny. W składzie balsamówEOS zawarte są w 95% składniki organiczny, balsam jest w 100% naturalny.
Posiada właściwości odżywiające, regenerujące i antybakteryjne.
Przynosi ulgę spierzchniętym ustom.
Balsam do ust eos:
  • zawiera 95% składników organicznych – szczyci się elitarnym certyfikatem USDA ORGANIC
  • balsam EOS jest w 100% naturalny
  • EOS-y zawierają 100% naturalnego aromatu
  • dodatkowe zalety to brak w składzie parabenów i ftalanów
  • EOS jest bezglutenowy i nie zawiera wazeliny
Ważna informacja nie tylko dla miłośników zwierząt: EOS nie jest testowany na zwierzętach
Zawartość olejku z jojoby, masła shea oraz witaminy E sprawi, że Twoje usta staną się nawilżone i fantastycznie wygładzone, zapomnisz o suchych, spierzchniętych, popękanych ustach. Pomegranate Raspberry ma przyjemny aromat mieszanki letnich owoców."

SKŁAD

Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Beeswax/Cera Alba (Cire D’abeille), Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Natural Flavor (Aroma), Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Stevia Rebaudiana Leaf/Stem Extract, Punica Granatum (Pomegranate) Seed Oil*, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Rubus Idaeus (Raspberry) Leaf Extract*, Linalool**.
*Składniki z certyfikatem produktu organicznego

eos balsam do ust granat i malina

CENA
od około 19 zł do 25 zł za jajko

Tutaj się na chwilę zatrzymam nim przejdę do mojej opinii i działania jajka. Nie jestem dusi groszem, jak coś mam w planach kupić, to kupię niezależnie od ceny i piszę to tylko dlatego, żeby mi ktoś nie zarzucił czegoś typu "jak to dla Ciebie za drogo to nie kupuj", rozumiecie pewnie co mam na myśli? Ok, domyślam się, że cena pewnie zależna jest od naturalnych składników, że jest taki siaki i owaki, ok, ale byłabym naiwna gdybym nie brała pod uwagę tego, że do czasu był on bardzo polecany na youtubie, nagle każda gwiazda pragnęła go mieć bla bla bla... z każdej strony byliśmy bombardowani balsamem EOS. Czytając moją opinię zdjęcie niżej zrozumiecie, dlatego twierdzę, że akurat tego jajka kupować się nie opłaca.
eos balsam do ust granat i malina

DZIAŁANIE I MOJA OPINIA


Bez owijania w bawełnę wypunktuję plusy i minusy: 

+ kształt, opakowanie - trzeba przyznać, że jajeczko bardzo fajne, ciekawe, urocze, odkręcane, przyciąga uwagę klienta, kobiety (jasne, że nie wszystkie) lubią takie gadżety
+ zapach
+ smak
+ dostępność
+ łatwość użytkowania ( w początkowym etapie, bo spodziewam się, że jak wykorzystamy jajeczko do połowy, to pozostanie nam użytkowanie balsamu palcem, szpatułką i tutaj minus, bo nie lubię takiego wydłubywania palcami, tym bardziej kiedy mam długie paznokcie, to balsam znajduje się na paznokciu, pod nim, wszędzie, fuj)
+ dość wydajny 

- w moim wypadku to bardzo krótkie działanie, po max godzinie usta są wysuszone na wiór i płatami mogę odrywać z nich skórę
- nawilżenie i to wygładzenie jest bardzo średnie, no chyba, że nałożę na usta jakieś trzy warstwy produktu
- moim zdaniem smak jest lekko uzależniający, bo jak obliżesz się raz, to koniec, zlizujesz produkt do końca ( to nie ma nic wspólnego z drugim minusem, bo nie oblizuję się zawsze rzecz jasna, ale zdarza się )
- w trakcie rozmowy powstają takie balsamowe zajady
- nakładając balsam przed nałożeniem szminki (by usta były przygotowane na jakiś cięższy kaliber), a następnie aplikując produkt kolorowy, otrzymuję taki poślizg, jakby ten balsam w ogóle się nie wchłaniał, pozostaje taki film na ustach, łeh, na samą myśl mam ciarki
- sum sumarum - cena - dopowiem tylko, że mam mnóstwo tańszych (max do 10zł) balsamów, które są o niebo, nieeeebo lepsze


Nie wiem, mnie one nie ruszają. Teraz fakt faktem piszę konkretnie o balsamie "Granat Malina", który dostałam od koleżanki, ale posiadam jeszcze jeden taki egzemplarz, który ma po prostu inny zapach. Robi z moimi ustami dokładnie to samo, czyli w sumie... nic. Efekt krótkotrwały, te spierzchnięte usta mimo wszystko są najgorsze. Dajcie znać jakie są Wasze wrażenia. Po raz kolejny utwierdzam się w swoim przekonaniu, że moją misją jest szukanie tańszych perełek. Okej, wiem, ten balsam nie kosztuje milijonów dolarów, ale to taka dygresja do wszystkich tych droższych kosmetyków, do których się wzdycha, a na mnie nie robią kompletnie wrażenia. To jest właśnie taki typowy "pielęgnacyjny gadżet"...
 

eos balsam do ust granat i malina

Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Older Posts

O mnie

Z wykształcenia prawnik, na co dzień pasjonatka makijażu i kosmetyków. Brzmi jak mieszanka wybuchowa, ale może zacznijmy od początku! Moja przygoda z blogowaniem zaczęła się, gdy byłam w gimnazjum. Miałam potrzebę pisania i zostało mi to do dziś. Później doszła fascynacja kosmetykami, ich opakowaniami, działaniem, zatem powstały recenzje. Następnie zrobiłam krok dalej. Był to makijaż. Małymi kroczkami starałam się stworzyć coś poprawnego. Do mojej fascynacji doszła charakteryzacja. "Blizny, krew, rany, to jest to" - pomyślałam. Zaczęłam tworzyć z niczego, aż w końcu przyszedł czas na profesjonalne kosmetyki. Jestem samoukiem i myślę, że jest to wyjątkowe. Wszystko co potrafię jest zasługą mojej pracy i to właśnie to jest moim osobistym drobnym sukcesem. Staram się być niezależna, jak tylko potrafię. Jestem też jedną z Administratorek najlepszej grupy makijażowej na facebooku „Świat Pędzli – Wizażystki, Makijażystki”. Grupę tworzymy z pasją co widać na każdym kroku. Po kilku miesiącach rozwinęłyśmy się o nową grupę „Świat Pędzli po godzinach”, gdzie dzielimy się kawałkiem swojego życia. Wszystko co robicie, róbcie z pasją i miłością, a efekty będą widoczne gołym okiem.

Obserwuj mnie

skontaktuj się ze mną

  • 💌 WSPÓŁPRACA
  • ✅ PRAWA AUTORSKIE

Wyświetlenia

a ten produkt już znasz?

2# AKCJA ANTYPODRÓBKOWA - The Balm 🌞 Bahama Mama 🌞 Jak rozpoznać podróbkę od oryginału?

Tagi

akcesoria akcja antypodróbkowa aliexpress bubel Cailyn Catrice chińszczyzna Constance Carroll DR. G. ebay Eos Essence gąbki do makijażu Golden Rose Hakuro Hean HotMakeUp Hulu Brushes kosmetyki krem BB M Brush MAC Make-Up Studio makijaz makijaż matowa pomadka MissSporty nie testowane na zwierzętach niska półka cenowa NYX Ofra Paese pędzle pielęgnacja recenzja średnia półka cenowa Tarte The Balm Too Faced wysoka półka cenowa Zoeva

Created with by BeautyTemplates | Distributed by Gooyaabi Templates